Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Spotkanie obfitowało w gole i okazje bramkowe. O ile do tej pory mówiono, że gramy solidnie w defensywie, ale w ofensywie stwarzamy mało sytuacji, to dzisiaj było odwrotnie. W defensywie zachowaliśmy się przy bramkach tak, jakbyśmy się spotkali pierwszy raz. Nie wykorzystaliśmy natomiast naszych sytuacji do zdobycia bramki. Stąd wynik jest taki, a nie inny. Przy 2:1 świetną okazję miał Jankowski, a Piech mógł lepiej rozwiązać sytuację w końcówce. Myślę, że mimo wszystko przeciwstawiliśmy się Wiśle. W wielu fragmentach tego spotkania pokazaliśmy niezłą piłkę.
Robert Maaskant (trener Wisły):
- Byliśmy lepszą drużyną. Nie byłem zadowolony z pierwszej połowy. Jednak tylko nam zależało na wygraniu jej, bo Ruch skupił się na powstrzymywaniu nas. Brakowało nam zdecydowania w ataku, zbyt długo budowaliśmy akcje. Straciliśmy bramkę w momencie dekoncentracji, ale szybko zdobyliśmy gola na 2:1. Sytuacji nam nie brakowało i mogliśmy strzelić jeszcze więcej. Gdy jednak zobaczyłem trzeciego gola mojej drużyny, pomyślałem, że oglądam Barcelonę. Ten mecz daje nam dobry prognostyk na resztę sezonu. Dziś Wisła jest na pierwszym miejscu i reszta musi nas gonić. Daje nam to jakiś komfort.
źródło: Niebiescy.pl