We wtorek do Chorzowa przybył Paweł Abbott. Nowy napastnik Ruchu pojawił się w klubie w południe, a wieczorem przyjechał na Cichą, aby z wysokości trybun obejrzeć mecz pucharowy z Legią. - Ostatnio nie strzelałem zbyt wielu bramek, więc czas się odblokować - przyznaje.
Były snajper Charltonu Athletic został zakontraktowany w dniu zamknięcia okna transferowego. - Podobno jeszcze jakieś kluby się mną interesowały, ale tylko Ruch złożył konkretną ofertę - powiedział Abbott, dodając, że na przyjęcie oferty zdecydował się niemal natychmiast. - Decyzję podjąłem szybko. Rozmawiałem z trenerem, zobaczyłem obiekty na jakich miałbym trenować i grać. Zaznaczam, że pieniądze nie grały tu roli. Tak naprawdę nie ma zbyt dużej różnicy w porównaniu do moich zarobków w Anglii i w Polsce.
Abbott zapytany, czy śledził polską ligę przed parafowaniem umowy z chorzowskim klubem, odpowiedział twierdząco. - Może nie robiłem tego co tydzień, ale starałem się być na bieżąco. Ruch? jest dobrze poukładany taktycznie. Zresztą, angielska trzecia liga (League One, to w niej grał ostatnio Abbott - przyp. red.) jest porównywalna poziomem do polskiej ekstraklasy. Ale w Anglii więcej jest walki, w Polsce jest lepiej właśnie pod względem taktycznym.
Choć Abbott urodził się na Wyspach (ma podwójne obywatelstwo) to dorosłą karierę piłkarską rozpoczął w Łodzi, gdzie - w barwach ŁKS-u - zadebiutował w Ekstraklasie. To z okresu gry w tym właśnie klubie zna dwóch "Niebieskich" - Ariela Jakubowskiego i Krzysztofa Nykiela. - Pytałem ich jak jest w klubie. Mówili, że bardzo dobrze, polecali mi go - uśmiecha się nowy gracz chorzowian.
Paweł Abbott będzie grał z numerem 99.
źródło: Niebiescy.pl