Po małym falstarcie na rozpoczęcie rozgrywek Ekstraklasy,"Niebiescy" będą mieli okazję do rehabilitacji za sobotni remis. Wracają bowiem rozgrywki Pucharu Polski i czeka nas kolejna potyczka z Legią Warszawa. Kolejna, ponieważ to już trzeci raz z rzędu, kiedy oba zespoły spotkają się w walce o półfinał i finał Pucharu.
Nieco łatwiejszą drogę do ćwierćfinału miał Ruch. Chorzowianie najpierw pokonali 3:1 Ruch Zdzieszowice, a następnie Stomil Olsztyn, jednak dopiero po rzutach karnych. Legia mocno musiała się wysilić w obu spotkaniach. W pierwszym z ostatnim finalistą PP i pogromcą Ruchu - Pogonią Szczecin, które zostało rozstrzygnięte dopiero w 88 minucie przez Michała Kucharczyka. W drugim wygrali 2:1 ze Śląskiem Wrocław, a wynik ustalił Sebastian Szałachowski na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry.
W zeszłym sezonie awans "Niebieskim" zapewniły trafienia Sobiecha i Janoszki. Tym razem apetyty warszawskiej drużyny są większe. - Chcemy wypracować odpowiednią przewagę, aby być spokojnymi przed rewanżem. Poza tym słyszałem, że Legia dawno nie wygrała przy Cichej i liczę, że przełamiemy tę niekorzystną passę. Naszym nadrzędnym celem jest awans do półfinału - mówi Maciej Skorża. Ostatnie zwycięstwo Legii na Cichej miało miejsce w sezonie 2001/2002, kiedy mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej odbywały się w systemie grupowym. Porażka była wysoka - 0:4, a jedną z bramek, warto wspomnieć, że samobójczą, zdobył wtedy jeszcze zawodnik chorzowian, Łukasz Surma, który rok później opuścił "tonący okręt" z Cichej, właśnie dla Legii.
Trener stołecznej drużyny najwyżej ceni umiejętności zawodnika, który... opuścił Ruch zimą - Problemem dla gospodarzy może być brak Sadloka. Ciężko będzie go zastąpić. Ściągnięty zimą zawodnik w spotkaniu z Lechią nie prezentował klasy Maćka. Pomimo odejścia Pilarza pozycja bramkarza w Ruchu jest dobrze obsadzona. Marek Zieńczuk był wyróżniającym się zawodnikiem Ruchu w ostatnim meczu. Poza nim chorzowianie dysponują dobrymi zawodnikami jak Olszar, Piech oraz Grzyb. Możemy być pewni, że we wtorek "Niebiescy" tanio skóry nie sprzedadzą - twierdzi.
Zawodnicy nieobecni w kadrze chorzowskiej drużyny to kontuzjowani Nykiel i Pulkowski. Wątpliwy jest występ Pawła Abotta, który w poniedziałek podpisał półtora roczny kontrakt z "Niebieskimi". Lista tych, którzy nie zagrają w wyjściowej jedenastce Legii jest długa - Vrdoljak, Jędrzejczyk, Choto, Rzeźniczak, Antolović. Szansę gry otrzymają natomiast Wolski, Szumski, Hubnik, Kelhar i Gol. Postawa trzech ostatnich może mieć ogromny wpływ na przebieg spotkania.
Sędzią głównym meczu będzie Tomasz Musiał z Krakowa. Tradycyjnie zapraszamy na naszą
relację LIVE. Początek spotkania o godz. 18:30, a my tradycyjnie rozpoczniemy trochę wcześniej.
źródło: Niebiescy.pl