Po przerwie zimowej, ku radości wielu kibiców, ruszyła runda wiosenna Ekstraklasy. Inauguracyjnemu meczowi z Lechią Gdańsk towarzyszył zalegający na trybunach śnieg i przeszywające zimno. Dla 6.500 fanów nie okazało się to jednak przeszkodą w stawieniu się przy Cichej.
Wraz z pierwszym gwizdkiem kibice "Niebieskich" ruszyli z głośnym dopingiem. Po długiej przerwie na stadionie i w jego okolicach znów zabrzmiało głośne "Ruch, Ruch, HKS". Doping nie stał na rewelacyjnym poziomie. Mróz mocno dawał się we znaki kibicom, a sam stadion na Cichej nie daje możliwości oglądania spotkania w dogodnych warunkach...
Na płotach pojawiło się 9 flag, w tym: "Psycho Fans", "Naszym Honorem Jest Nasz Klub - KS Ruch Chorzów", "Ruch", "Niebieskie Katowice", "Zawiercie", "Radlin", "Kęty", "Nakło Śląskie", "DZIES10NA" oraz "Gůrny Ślůnsk". Zawisła również mała fanka Atletico oraz dwa transparenty "Ś.P. Mariusz "Śruba" Kapica zm. 20.01.2011" oraz "SKALNY trzymaj się" na fladze Zawiercia.
Kibice Lechii pojawili się w Chorzowie w około 500 osób, wspierani przez Śląsk Wrocław oraz Wisłę Kraków. Przez blisko całą pierwszą połowę zapełniali "klatkę", a mniej więcej w 30 minucie meczu zaznaczyli swoją obecność pojedynczymi okrzykami. Sektor gości przyozdobili 6 flagami: "Bóg, Honor, Ojczyzna - Lechia Gdańsk", "Lechia Gdańsk" (w barwach narodowych), "Wielki Śląsk", "Gdańsk" (reprezentacyjna), "CHWM" oraz "Czarni Słupsk".
O dziwo repertuar fanów Lechii był wzbogacony o przyśpiewki reprezentacyjne, m.in. "Polska, biało-czerwoni". Najprawdopodobniej gdańszczanie urządzili sobie podczas meczu trening przed niedzielnymi drużynowymi Mistrzostwami Świata w skokach narciarskich. W drugiej połowie w sektorze gości pojawił się transparent "Tu jest Śląsk - tu jest Polska", prowokacyjny dla utożsamiających się z Górnym Śląskiem fanów Ruchu. W odpowiedzi chorzowianie zaśpiewali kilka pro-śląskich piosenek. "Lechiści" w drugiej połowie także zrobili flagowisko z 12 wielkich flag na kijach.
Inauguracyjny mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Pomimo zimowej pogody i słabej frekwencji sezon ogórkowy wreszcie dobiegł końca.
źródło: Niebiescy.pl