Szczelnie wypełnione trybuny chorzowskiej hali MORiS, dobiegające z niej głośne śpiewy i blask świateł. Tradycyjnie przed wznowieniem ligowych rozgrywek chorzowska drużyna została oficjalnie zaprezentowana swoim fanom.
Klubowi działacze zapowiadali, że poniedziałkowa prezentacja znajdzie swoją nową formułę. Diametralnej różnicy w porównaniu do poprzednich tego typu imprez nie dało się odczuć, ale wprowadzony został nowy element. Wyprowadzaniu piłkarzy na środek boiska towarzyszyły krótkie prezentacje nagrane podczas obozu w Side. Tłum na trybunach porwał Matko Perdijić, który zaintonował jedną z kibicowskich pieśni. Brakowało natomiast przemówień - nie tylko sponsora, którego póki co brak, lecz także klubowych działaczy i miejskich urzędników.
Nim bohaterowie wieczora zostali zaprezentowani, widzów swoimi pląsami rozgrzewały grupy taneczne Step i Graffiti, był też pokaz futbolowej żonglerki w wykonaniu duetu Zegan&Radox. Wszystko to przeplatano wyświetlanymi na dużym telebimie wspomnieniami piłkarskiej jesieni. Powtórzono kilka istotnych dla "Niebieskich" bramek, a kibice raz jeszcze, donośnie, mogli dać upust emocjom.
Ostatnie takty prezentacji należały do kibiców i dwójki głównych bohaterów wieczoru. Pierwszy w świetle reflektorów pojawił się Wojciech Grzyb, a chwilę po nim na parkiet wybiegł nowomianowamy (wybrany godzinę wcześniej) kapitan chorzowskiej ekipy - Rafał Grodzicki. Fani rzecz jasna skandowali ich nazwiska, ale nie pozostawili też cienia wątpliwości co do swoich oczekiwań związanych ze zbliżającymi się derbami. - Wygrać z Górnikiem! - ten okrzyk wstrząsnął całą halą. - Będziemy wiosną robić wszystko, by wygrywać - zadeklarował "Grodek". Trener Waldemar Fornalik sięgnął z kolei po cytat z... Marka Grechuty: - "Najważniejsze są dni, których jeszcze nie znamy" - te słowa są bardzo istotne. Wszystko przed nami.
Optymistycznie nastrojony był też najskuteczniejszy gracz Ruchu w zimowych sparingach, Arkadiusz Piech. - Widać, że kibice wspierają nas cały czas. Jestem bardzo zadowolony, że gram w takim klubie, z takimi fanami - powiedział napastnik, który był jednym z tych zawodników, którzy rozdawali autografy do ostatniego oczekującego. - Forma wraca, jest dynamit w nogach. Teraz zrobimy wszystko co w naszej mocy żeby wygrać - zarówno w derbach, jak i w pozostałych wiosennych spotkaniach.
źródło: Niebiescy.pl