Trener Waldemar Fornalik na kilka dni przed rozpoczęciem rundy wiosennej jest zadowolony z formy i dyspozycji swoich piłkarzy.
- Jest nieźle. Naprawdę. Wyniki sparingów w Turcji nie były najistotniejsze, bo różne cele w nich sobie zakładaliśmy, ale dyspozycja drużyny jest moim zdaniem bardzo obiecująca. Co prawda w ostatnim sparingu widać było już lekkie zmęczenie fizyczne treningami, które przeprowadzaliśmy dwa razy dziennie, ale do soboty, do wznowienia rozgrywek, powinniśmy złapać i ten "błysk" - uważa szkoleniowiec "Niebieskich".
Na początek chorzowianie zmierzą się na własnym stadionie z Lechią Gdańsk. - W Turcji w lwiej części wykrystalizował się skład na to spotkanie, aczkolwiek mamy przed pierwszym meczem dość niekomfortową sytuację. Z kadry wypadają nam bowiem czterej podstawowi jesienią zawodnicy: Krzysztof Nykiel i Michał Pulkowski, którzy są kontuzjowani oraz Marcin Malinowski i Gabor Straka, których eliminują żółte kartki. Dlatego zestawiając skład na Lechię, patrzymy też w szerszej perspektywie następnych kolejek ligowych - wyjaśnia.
» Zapraszamy do zabawy w Typerze Niebiescy.pl
Najskuteczniejszym zawodnikiem Ruchu w zimowych sparingach był Arkadiusz Piech, który strzelił łącznie trzy gole. Czy to oznacza, że w sobotę zagra od pierwszej minuty? - Nie ma u nas pewniaków, decyduje dyspozycja przed meczem. Nie ukrywam jednak, że jest kandydatem do wyjściowego składu. Mocno zgłosił aspiracje, by grać w pierwszej jedenastce - zapewnia Fornalik.
źródło: Sport / Niebiescy.pl