Czy w Chorzowie dojdzie do spektakularnego transferu? Nie tak dawno działacze Ruchu zapewniali, że na klasowego zawodnika mogą wydać nawet 1,5 miliona złotych. Ta informacja została jednak przez kibiców przyjęta bardziej w kategoriach żartu, aniżeli poważnych zapowiedzi. - Można sobie kpić do woli, ale hasło, że wydamy na dobrego zawodnika 1,5 miliona złotych, jest nadal aktualne - zapewnia tymczasem Janusz Paterman, członek rady nadzorczej Ruchu.
Póki co w Chorzowie w tym okienku transferowym nie pojawił się żaden piłkarz, który mógłby poprawić grę "Niebieskich" w ofensywie. – Nadal szukamy napastnika, ale nic na siłę – przekonuje Paterman. I dodaje, że w polskiej piłce mogłoby dojść do wielu ciekawych transferów, gdyby nie wysokie prowizje dla menadżerów. Działacz "Niebieskich" zdradza jak rozwiązać ten problem. - Wkrótce powołamy do życia speckomisję transferową. Wytaczałaby ona wizje i kierunki transferowe. Także dla Młodej Ekstraklasy i naszego narybku – wyjaśnia.
W skład takiej speckomisji wchodziłby trener, przedstawiciel rady nadzorczej oraz dodatkowe dwie, trzy osoby. - Najlepiej były zawodnik, a później dobry trener.Takim człowiekiem jest trener Jerzy Wyrobek, który jest w stu procentach "Niebieski", ma dobre oko i ogromne doświadczenie; nigdy mnie nie zawiódł. Jurek przyjął już moje warunki, a w tej komisji widziałbym chętnie także trenera Edwarda Lorensa. – dodaje Janusz Paterman.
źródło: Niebiescy.pl / Sport / sportslaski.pl