We wczorajszym meczu Ruchu Chorzów ze Zbrojovką Brno nie zagrali narzekający na drobne urazy Grzegorz Bronowicki, Rafał Grodzicki i Marek Zieńczuk. Nieobecny był także bramkarz Matko Perdijić, ale ten wystąpi we wtorkowej grze kontrolnej z łotewskim Ventspilsem – pisze "Sport".
Awizowany wcześniej przez media Vladimir Djilas również nie pojawił się na placu gry. Wczoraj pisaliśmy, że z usług napastnika już zrezygnowano, a tymczasem okazuje się, że ... nie jest to wcale przesądzone! Zresztą, patrząc na ostatnie działania "Niebieskich" w kwestii transferów, nic nie wydaje się już takie oczywiste. - Było trochę niepotrzebnego zamieszania z Djilasem - przyznaje dyrektor Mosór. - Kirovski miał bowiem dojechać dopiero na wtorkowy sparing, ale później okazało się, że będzie już na spotkaniu ze Zbrojovką. Trener Fornalik nie chciał testować w jednym meczu dwóch nowych napastników, więc wycofaliśmy zaproszenie do Djilasa, którego będę osobiście obserwował w dzisiejszym sparingu Jagodiny z Polonią Bytom. Kirovski zostaje z nami do wtorku, wtedy zadecydujemy z trenerem Fornalikiem, czy będziemy w ogóle zainteresowani transferem jednego napastnika z tego serbsko-macedońskiego duetu.
źródło: Niebiescy.pl / Sport