Grażvydas Mikulenas (napastnik Ruchu Chorzów):
- Bardzo się cieszę, że moja bramka dała nam zwycięstwo. W sytuacji, w której padł gol nie miałem czasu, aby się zastanowić. Poszła „wrzutka” z prawej strony, starałem się wyprzedzić obrońcę i można powiedzieć, że był to taki strzał sytuacyjny. Na piłkę patrzałem do samego końca, bo nie uderzyłem jej zbyt mocno, ale jak się okazało – idealnie. Najbardziej się męczyliśmy z boiskiem, bo inaczej byłoby gdybyśmy mogli grać szybką piłką. Byliśmy tego pozbawieni. Musieliśmy przyjąć piłkę i patrzeć czy ta piłka odskoczy, czy nie, a jeśli tak to gdzie. Dopiero potem walka z przeciwnikiem. Myślę, że to już jest ten moment i teraz będzie już tylko lepiej. (neo)
Piotr Ćwielong (pomocnik Ruchu Chorzów):
- Nie mogę tego występu zaliczyć do najlepszych. W pierwszej połowie było dobrze, w drugiej zanotowałem parę zagrań niecelnych, w efekcie czego trener zdjął mnie z boiska. Z meczu było widać, że to my częściej byliśmy przy piłce. Chcieliśmy w derbach odbić sobie te porażki i rozpocząć marsz ku lepszemu. Jak widać, to się udało i mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie lepiej i będziemy już do końca utrzymywać miejsce lidera.
Koszulkę z numerem „100” powieszę sobie na ścianie, bo jest to pamiątka do końca życia. Nie każdy może grać w Ruchu 100 meczy ligowych. (neo, rob)
Grzegorz Żmija (bramkarz Polonii Bytom):
- Uderzenie Mikulenasa było idealne i przy tej sytuacji niewiele miałem do powiedzenia. Wynik nas nie zadowala. Z przebiegu spotkania i sytuacji, które mieliśmy na pewno nie zasłużyliśmy na porażkę. Ruch miał tylko jedno uderzenie, my mieliśmy cztery. Aż się człowiekowi serce kraje, gdy się nie wykorzystuje takich okazji! (rob)
Dariusz Gęsior (były piłkarz Ruchu):
- Na pewno cieszy zwycięstwo, bo jednak po takim nieudanym początku i porażkach dzisiaj najważniejsze były punkty. Gra była dobra, przewaga Ruchu widoczna, natomiast Polonia stworzyła trzy groźne sytuacje. Zwłaszcza w drugiej połowie była groźna. Bytomianie szans nie wykorzystali, „Niebiescy” tak i mogą sobie dopisać trzy oczka. Kiedy idzie źle, to trzeba szukać przełomowego meczu. Myślę, że dzisiejsze derby były takim małym krokiem naprzód. (osa)
Bogusław Pietrzak (trener Piasta Gliwice):
- To nie jest jeszcze ta gra, do której Ruch przyzwyczaił nas jesienią. Słaba gra defensywy. Można powiedzieć, że jedynie Makuch wybijał się w dzisiejszym meczu ponad przeciętność. Na szczęście dla „Niebieskich” zespół z Bytomia nie wykorzystał „prezentów” ze strony chorzowskiej defensywy. Są jeszcze elementy do dopracowania, ale myślę, że Marek Wleciałowski sobie poradzi. (osa)
Eugeniusz Lerch (były piłkarz Ruchu):
- W pierwszej połowie gra pozycyjna Ruchu była niezła. Stworzyli kilka sytuacji, ale ta piłka jakoś do bramki wpaść nie chciała. Czasem brakowało siły i dynamiki. I to jest główny powód, dlaczego nie strzelali tych goli. Dobrze, że w końcu Mikulenas się odblokował. Ten mecz był do jednej bramki i cieszy fakt, że szala przechyliła się na korzyść „Niebieskich”. Oby tak dalej w każdym meczu! (osa)