"Niebiescy" po serii trzech porażek, odnieśli niezwykle ważne zwycięstwo. Ważne nie tylko ze względu na to, że nastąpiło długo oczekiwane przełamanie, ale również na to, że były to Derby Śląska! Zwycięską bramkę dla Ruchu zdobył Grażvydas Mikulenas, który swoim trafieniem uradował ponad 9 tysięcy kibiców.
Zarówno te duże i jak i małe derby wzbudzają wśród kibiców i piłkarzy dodatkowe emocje. Ogromną mobilizację wśród podopiecznych Marka Wleciałowskiego mogliśmy dostrzec już na przedmeczowej rozgrzewce. Zanim arbiter, pan Mariusz Trofimiec z Kielc zagwizdał po raz pierwszy, odbyła się krótka ceremonia - Piotr Ćwielong rozgrywał jubileuszowy, setny mecz w barwach "Niebieskich". Z tej okazji z rąk Katarzyny Sobstyl otrzymał pamiątkową koszulkę, właśnie z numerem 100 (w której notabene wystąpił!). Popularny "Pepe" otrzymał gratulacje także od trenera Polonii - Dariusza Fornalaka, w przeszłości mocno związanego z Ruchem.
Od pierwszych minut inicjatywa należała do gospodarzy. Już w 5-tej minucie z 20 metrów uderzał Ćwielong. Piłka minimalnie chybiła bramki Grzegorza Żmiji. Pechowo zakończyła się również akcja z 10 minuty. W idealnej pozycji spudłował Tomasz Sokołowski. Po kwadransie gry dwa bardzo niecelne strzały oddał Remigiusz Jegierski. Polonia Bytom odpowiedziała jedynie w 24. minucie, kiedy na strzał zdecydował się Grzegorz Podstawek. Nie zaskoczył jednak Roberta Mioduszewskiego, który sparował piłkę na rzut rożny. Od 32 do 40 minuty trzy dogodne okazje do zdobycia gola miał jubilat Ćwielong. Dwa razy uderzał z rzutu wolnego, a raz z dystansu. Bramkę do szatni mógł zdobyć "Sokół", jednak strzał z ponad 20 metrów nie należał do udanych.
W drugiej połowie również dominował Ruch. Tzw. "setkę" w 60. minucie miał Ćwielong, lecz ponownie była to nieudana próba. Polonia swoje okazje bramkowe zawdzięczała jedynie błędom linii defensywnej w zespole gospodarzy. Kilka razy nie popisali się Krzysztof Nykiel do spółki z Ireneuszem Adamskim. Dużo ożywienia wniósł wprowadzony w 62. minucie Łukasz Janoszka. "Ecia" imponował szybkością, rozwagą i walecznością. Ofensywne ustawienie Ruchu przyniosło efekty w 67. minucie gry. Z lewej strony dośrodkowywał Wojciech Grzyb, a upragnioną bramkę zdobył Grażvydas Mikulenas. Jego strzał głową był nie do obrony.
Oglądaliśmy ciekawe i emocjonujące widowisko. Oby ta skromna wygrana pozwoliła wrócić "Niebieskim" do formy z rundy jesiennej, kiedy swoją grą dawali nam mnóstwo satysfakcji. Wyrazy gorącego podziękowania należą się kibicom Ruchu, którzy przygotowali wspaniałą oprawę. Cytując Eugeniusza Lercha, byłego napastnika Ruchu - Panowie kibice, wy już jesteście w ekstraklasie! - oby to były prorocze słowa nie tylko jeśli idzie o fanów...
Ruch Chorzów 1:0 (0:0) Polonia Bytom
Bramki: Mikulenas 68'
Żółte kartki: Nykiel, Adamski, Grzyb - Jurczyk
Składy:
Ruch: Mioduszewski - Nykiel, Adamski, Baran, Makuch (45' Łudziński) - Grzyb W., Pulkowski, Sokołowski, Ćwielong (63' Janoszka) - Mikulenas (88' Haftkowski), Jezierski.
Polonia: Żmija - Marcinkowski, Klepczyński, Jurczyk, Brehmer - Plewnia (57' Mróz), Grzyb R., Sosna (89' Dziółka), Jabłoński - Podstawek, Mężyk (66' Rozmus).
Sędzia: Mariusz Trofimiec
Widzów: 9.000 (w tym 600 kibiców Polonii)