Ostatnim rywalem Ruchu przed wyjazdem na obóz do Turcji był Dolcan Ząbki, czyli czerwona latarnia I ligi. Tym razem testowanym był jedynie napastnik Arturas Jersovas, dla którego był to mecz ostatniej (niewykorzystanej) szansy. Spotkanie było nadzieją na przełamanie Ruchu, który nie potrafił wygrać dwóch poprzednich sparingów. Mecz zakończył się wynikiem 1:0, ale nie można uznać go za przełom w przygotowaniach zespołu do rundy wiosennej.
Od początku spotkania "Niebiescy" mieli przewagę, tworzyli sytuacje, groźnie kontrowali. Po zawodnikach widać było jednak zmęczenie spowodowane okresem przygotowawczym. Brakowało im świeżości, szybkości i zwinności. Akcja toczyła się głównie w środku boiska, a najgroźniej zapowiadającą się akcję Ruchu, czyli wyjście sam na sam Jersovasa, przerwał faulem obrońca Dolcanu.
Zadowalająca była postawa kilku zawodników: Djokić świetnie "czyścił" wszystkie ataki przeciwników, ale także udzielał się w ataku, walczył o każdą piłkę i gonił za niedokładnymi dośrodkowaniami kolegów. Komac walczył, dzielił i rządził w linii pomocy. Po faulach na nim Ruch zyskał kilka stałych fragmentów gry. Kolejny zawodnik, który wart jest szczególnej uwagi to Sebastian Olszar. Pokazywał się kolegom, ogrywał rywali, dośrodkowywał i strzelał, jedynym mankamentem była jednak celność tych ostatnich. Problem ten dotyczy jednak całej drużyny.
Zawodnicy Dolcanu kilka razy dali się chorzowskim piłkarzom we znaki, wykorzystując sporadyczne błędy. Nie potrafili jednak postawić kropki nad "i", bowiem nawet sytuacje sam na sam kończyły się niecelnymi uderzeniami. Najlepsza okazja, notabene sprokurowana przez Michala Peskovicia, zakończyła się strzałem w śnieg otaczający bramkę. Reszta uderzeń albo przelatywała nad poprzeczką, albo nie warto o nich wspominać.
Druga połowa przyniosła długo oczekiwaną bramkę. Jej autorem był Arkadiusz Piech, który w 85 minucie ładnym strzałem z linii pola karnego pokonał bramkarza gości. Wbrew pozorom, gra od początku tej części spotkania toczyła się jednak pod dyktando drużyny z Ząbek. Dopiero od 80 minuty Ruch zaczął grać tak, jak przystało na drużynę ekstraklasową. Aktywny był szczególnie Piech, który po stracie piłki był w stanie wrócić się nawet pod własne pole karne, aby ją odzyskać.
Sporo do gry Ruchu wnieśli młodzi zawodnicy: Kanarek, Flis, Kołodziejski i Starzyński. Szczególnie ten ostatni wpłynął dobrze na obraz gry linii pomocy chorzowian.
Testów nie zaliczył Arturas Jersovas, który został już odesłany do domu. Spokojną sytuację ma natomiast Michał Steinke - Mogę skupić się na treningach, a nie zaprzątać sobie głowy innymi rzeczami - mówi były gracz Tura Turek, który podpisał półroczny kontrakt z Ruchem. Trener miał jednak sporo zastrzeżeń co do gry swojego najnowszego nabytku, głównie chodzi o wykonywanie zaleceń taktycznych, za co zawodnikowi tuż po meczu się "oberwało".
Teraz przed "Niebieskimi" obóz w Turcji, na który wybiorą się w nocy z niedzieli na poniedziałek.
Zapraszamy do przeczytania naszej
relacji LIVE
Sparing: Ruch Chorzów 1:0 (0:0) Dolcan Ząbki
Bramka: Piech 85'
Składy:
Ruch:
I połowa: Pesković - Grzyb, Djokić, Stawarczyk, Derbich - Olszar, Komac, Lisowski, Zieńczuk - Jankowski, Jersovas.
II połowa: Struski - Jakubowski, Grodzicki, Steinke, Kołodziejski - Kanarek (69' Starzyński), Flis, Straka, Malinowski, Janoszka - Jersovas (57' Piech).
Dolcan:
I połowa: Misztal - Piesio, Ciesielski, Dziewicki, Osłowski - Kosiorowski, Bazler, Chylaszek, Świerblewski - Gawęcki, Buśkiewicz.
II połowa: Leszczyński - Korkuć, Dziewicki, Unierzyski, Dadacz - Robaszek, Hirsz, Koziara, Zapaśnik - Gawęcki (70' Świerblewski), Chałas.
Sędzia: Rafał Rokosz (Katowice)
Widzów: 300
|
źródło: Niebiescy.pl