Jutro minie dokładnie pół roku od transferu Artura Sobiecha z Ruchu Chorzów do Polonii Warszawa. Reprezentant Polski zdążył już zadomowić się w stolicy, a "Niebiescy" w dalszym ciągu nie przelali na konto macierzystego klubu napastnika - Grunwaldu Ruda Śląska - 30 procent z sumy miliona euro, którą zapłaciły za niego "Czarne Koszule" - informuje "POLSKA Dziennik Zachodni".
- Podana wówczas kwota była sumą netto, natomiast tak naprawdę powinniśmy dostać od Ruchu 1.432.879 zł brutto - mówi prezes Grunwaldu Teodor Wawoczny. - Te pieniądze miały trafić do nas w trzech równych ratach, ale tylko pierwsza w wysokości 477 tys. wpłynęła w całości. Później na nasze konto trafiały już znacznie mniejsze sumy i do tej pory nie dostaliśmy nawet 2/3 należnej nam z transferu naszego wychowanka kwoty.
Kiedy Grunwald może spodziewać się swoich pieniędzy? - Nie odżegnujemy się od naszego długu wobec Grunwaldu i jesteśmy w kontakcie z prezesem Wawocznym - zapewnia prezes Ruchu Katarzyna Sobstyl. - Dwa dni temu przesłaliśmy na konto klubu z Rudy Śląskiej kolejne pieniądze. Chcemy spłacić to zobowiązanie jak najszybciej, ale trzeba pamiętać, że to jest naprawdę spora kwota - dodaje.
źródło: POLSKA Dziennik Zachodni / Niebiescy.pl