Żeljko Djokić ma zastąpić w Chorzowie Macieja Sadloka. 28-letni obrońca ma podwójne obywatelstwo: serbskie i bośniackie. Na temat Ruchu z każdym dniem wie coraz więcej...
Rosły obrońca zrobił już rozeznanie. Radą służyli Vuk Sotirović, Bojan Isailović czy Matko Perdijić. Czego się dowiedział Djokić na temat klubu z Chorzowa? - Przede wszystkim tego, że są tam świetni kibice, którzy tłumnie chodzą na mecze. To mi się podoba, bo lubię grać, kiedy na trybunach jest wielu fanów. Wiem też, że grają tam inni zawodnicy z Bałkanów, jak Matko Perdijić czy Andrej Komac - mówi.
Do Polski wybierze się razem z Sotiroviciem, napastnikiem Śląska Wrocław, który już dobrze zna trasę z Bałkanów do Polski. A jak Djokić spędzi Sylwestra? - W domu z najbliższą rodziną. Mógłbym gdzieś iść z przyjaciółmi na imprezę, ale nie mogę sobie pozwolić na długą zabawę, bo 1 stycznia o godzinie 12:00 mam indywidualny trening. Fitness to coś, co ćwiczę codziennie. Trenuję już regularnie dzień w dzień od blisko dwóch tygodni, a idąc na imprezę wszystko poszłoby na marne. Nie mogę sobie na to pozwolić, bo tak jak mówię muszę się jak najlepiej przygotować do rundy wiosennej - podkreśla na łamach Dziennika Sport.
Menedżer zawodnika, Paweł Zimonczyk, twierdzi, że Djokić stylem gry przypomina Kamila Glika. - Oprócz tego, że gra z numerem 25, to jest twardy, zdecydowany i bardzo dobrze gra głową. Myślę, że wiosną będzie to ciekawa postać w naszej lidze - uważa agent piłkarski.
źródło: sportslaski.pl / Sport