Ostatnią sondę 2010 roku poświęcamy tematyce kibicowskiej. Jak wskazuje tytuł, będziemy Was pytać o najważniejsze wydarzenie ostatnich dwunastu miesięcy, w którym udział brali kibice Ruchu. Spoglądając wstecz można ze spokojem stwierdzić, że sporo się działo i był to okres dość ciekawy. My wśród odpowiedzi wyróżniliśmy przykładowe wydarzenia, wierząc że jedno z nich zostanie wybrane jako najważniejsze. Na wszelki wypadek znajdziecie odpowiedź "inne".
Mecz z Lechem Poznań został przez Was uznany jako najlepszy pod względem kibicowskim w sezonie 2009/10. W spotkaniu tym emocji nie brakowało, a właściwie to rosły one z każdą minutą. Zawodnikom towarzyszył głośny doping i wsparcie. Wśród spotkań wyróżniliśmy jeszcze mecz w Kielcach oraz zabawę kibiców na trybunie po powrocie do Chorzowa. Doping i zabawa kibiców w Wiedniu zrobiła wrażenie na kibicach Austrii, dziennikarzach i samych zawodnikach. Dziś wielu sympatyków Ruchu twierdzi, że był to najlepszy wyjazd w ich życiu.
Aktywność kibicowska nie ogranicza się tylko do śpiewów na stadionie, czy wspierania drużyny na wyjazdach. Kibice starają się działać także poza stadionem dając upust swojej kreatywności oraz zarażając "niebieską" pasją inne osoby. Za sukces należy uznać organizację pierwszego turnieju kibicowskiego dla najmłodszych sympatyków Ruchu mieszkających w Katowicach. Kibice brali udział także w warsztatach "Kibice w swoim mieście", których trzecia część przewidziana jest na styczeń. Z sukcesem zostały przeprowadzone akcje "Chorzowskie psy" i "Niebieski Mikołaj", dzięki którym Niebieska "eRka" i jej kibice powinni kojarzyć się z bezinteresowną pomocą.
Magiczne były chwile, kiedy kibice podziękowali Andrzejowi Niedzielanowi, za występy w Niebieskich barwach. "Wtorek" po meczu z Koroną został przywołany pod popularny młyn, gdzie usłyszał gromkie: "Pamiętamy, pamiętamy!", przybijając z kibicami piątki. Chyba nie ma osoby, która wówczas była na stadionie i na której te chwile nie zrobiłyby wrażenia.
"Bardzo dziękuję kibicom Ruchu, za niesamowite przyjęcie jakie zgotowali mi przed meczem w Chorzowie i za to wszystko, co działo się po meczu. Naprawdę nie sądziłem, że przyjdzie mi... podbiegać pod wasz sektor i przybijać piątki w koszulce Korony. Sporo w piłce przeżyłem, ale nigdy nie spodziewałbym się, że przeżyję coś takiego." - Andrzej Niedzielan.
Zachęcamy do oddania swojego głosu w 55 sondzie tego roku. Z tego miejsca już dziś pragniemy podziękować za wszystkie oddane głosy w roku 2010. Oddaliście ich w sumie ok. 350 tys.!
Marco FC Katowice
[email protected]