Paweł Lesik jest bliski pozostania w Tychach na kolejne pół roku. Do osiągnięcia porozumienia pozostało już bardzo niewiele i wszystko wskazuje na to, że wychowanek "Niebieskich" wiosną pomoże GKS-owi awansować do pierwszej ligi.
Niespełna 20-letni piłkarz w rundzie jesiennej rozegrał 13 spotkań w barwach GKS-u, jednak tylko 6 razy znalazł się w wyjściowej jedenastce. Do siatki rywala nie udało mu się trafić, ale miał za to dwie asysty. - Wiosną chcę przede wszystkim wywalczyć miejsce w podstawowym składzie. Poza tym najważniejszy jest dla mnie powrót do Ruchu. To moje marzenie od dziecka - mówi "Lesiu", który opowiedział nam też o "niebieskiej" atmosferze panującej w tyskiej szatni.
Jak ocenisz rundę jesienną w swoim wykonaniu?
Paweł Lesik: - Runda była średnio udana, ponieważ nie do końca udało mi się wywalczyć miejsce w pierwszej jedenastce. Nie było łatwo, bo walczyłem o nie z Bartkiem Babiarzem i Damianem Furczykiem, którzy jesienią byli ważnymi graczami GKS-u. Cieszę się jednak z tego, że mogłem posmakować gry w drugiej lidze.
Gra w drugiej lidze daje więcej niż występy w Młodej Ekstraklasie?
- Zdecydowanie tak, bo poziom jest tutaj wyższy niż w Młodej Ekstraklasie. Nie żałuję, że zgodziłem się na wypożyczenie do Tychów. Cieszę się z tego, bo mogłem trafić do takiej drużyny, która ma predyspozycje, by walczyć o awans do pierwszej ligi. To jest cel tego zespołu.
W Ruchu nie dane ci było grać na swojej ulubionej pozycji, czyli w środku pomocy. W GKS-ie było inaczej?
- Występowałem głównie w środku pomocy, choć dwa razy z konieczności zagrałem na lewej obronie.
Jesteś zadowolony ze współpracy z trenerem Adamem Noconiem?
- Już sam fakt, że trener chciał mnie ściągnąć do Tychów do środka pomocy bardzo mnie ucieszył. Na tej pozycji czuję się zdecydowanie lepiej niż na lewej obronie i mogę dać jeszcze więcej swojej drużynie. Szkoleniowiec często pytał mnie o moje samopoczucie i dyspozycję. Dobrze czułem się w nowej drużynie, chociaż ona nie była wcale taka nowa, bo paru chłopaków znałem bliżej z boiska, a niektórych nawet z szatni.
Babiarz, Bizacki, Feruga, Lesik, Masternak, Szczypior... W tyskiej szatni jest niebiesko?
- Oczywiście najbardziej trzymamy się w "niebieskim" gronie, czyli z "Babim", "Ferim", "Szczypą" i myślę, że Krzysia Bizackiego dalej musimy do niego zaliczać. Często opowiada nam o starych czasach, kiedy jeszcze grał w Ruchu. Mariusz Masternak to z kolei osoba, która w szatni mało się odzywa i rzadko się denerwuje, ale potrafi też zażartować. Myślę, że atmosfera w tyskiej szatni jest porównywalna do tej, która panuje na Cichej 6.
Doszły mnie słuchy, że młodsi piłkarze często docinają w szatni Krzysztofowi Bizackiemu. Jak to jest naprawdę?
- Docinają to za duże słowo. Powiedzmy, że żartujemy z umiarem, żeby z końca szatni nie poleciała jakaś bura od "Bizaka" (śmiech). "Feri" z "Bizakiem" często sobie dogadują odnośnie swojej gry na boisku i choć często "Feri" ma rację, to "Bizak" zawsze stawia na swoim. Wszystko oczywiście odbywa się w żartach. Krzysiek zawsze bronił zawodników przychodzących z Ruchu do Tychów, ponieważ sam jest "Niebieski". Na pewno nie dałby swoim zrobić krzywdy.
Aktualnie jesteś na urlopie świąteczno-noworocznym. Co będzie dalej?
- Wczoraj byłem na rozmowie w klubie i rozmawiałem z dyrektorem Mosórem o mojej przyszłości. Dowiedziałem się, że Tychy chcą mnie ponownie wypożyczyć i Ruch na to przystał, lecz tylko na pół roku, ponieważ na Cichej chcą, żebym wrócił w czerwcu. Cieszę się, że wiosną będę mógł reprezentować tyskie barwy, bo gra na takim poziomie i rozwijanie swoich umiejętności są dla mnie najważniejsze. Wypożyczenie do GKS-u będzie jednak przesądzone dopiero wtedy, gdy podpiszę nową umowę w Tychach. Przyznam, że jesteśmy bardzo blisko porozumienia.
Jaki cel stawiasz sobie na rundę wiosenną?
- Chcę przede wszystkim wywalczyć miejsce w podstawowym składzie i pomóc wywalczyć awans do pierwszej ligi, jednak do tego podchodźmy ostrożnie. Poza tym najważniejszy jest dla mnie powrót do Ruchu. To moje marzenie od dziecka. Liczę, że dobrymi występami przekonam do siebie sztab szkoleniowy i działaczy Ruchu do tego, że warto dać mi szansę.
Rozmawiał: Neo (Niebiescy.pl)