Nie tak wyobrażali sobie początek rundy wiosennej zarówno piłkarze, trenerzy jak i kibice. Ktoś kiedyś powiedział, że każda porażka jest nawozem sukcesu, więc nie rozpamiętujmy przegranych spotkań z Dyskobolią i Polonią Warszawa. W niedzielę przed "Niebieskimi" okazja do rewanżu. Podopieczni Marka Wleciałowskiego wyruszają do Opola, gdzie ich przeciwnikiem będzie tamtejsza Odra.
Najbliższy przeciwnik Ruchu Chorzów zajmuje w tabeli 11. miejsce. Drużyna Witolda Mroziewskiego rozegrała w marcu tylko jeden mecz ligowy - bezbramkowo remisując w Krakowie z Kmitą Zabierzów (w pierwszej kolejce otrzymała walkower z powodu wycofania się z rozgrywek Hydrobudowy Bydgoszcz). Opolski Klub Sportowy był aktywnym uczestnikiem zimowego mercato. Do zespołu dołączyli: Artur Błażejewski z Radomiaka Radom, Tomasz Copik z KSZO Ostrowiec, Marcin Feć z Piasta Gliwice, Tomasz Feliksiak z Bydgoszczy, Krzysztof Janicki z ŁKS-u Łomża, Maciej Wojtaś z Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie oraz chyba najbardziej znany - Łukasz Kubik z greckiego OF Ierapetras.
Ponadto do kadry pierwszego zespołu dołączono utalentowanych wychowanków - Jakuba Grodzkiego, Grzegorza Paciorka, Jakuba Syldorfa oraz Kamila Teleckiego. W przerwie zimowej ubyli za to: Łukasz Dierżęga (do Pniówka Pawłowic Śląskich), Jakub Kalinowski (do Motobi Bystrzyca Kąty Wrocławskie), Maxwell Kalu (do ŁKS Łomża), Piotr Plewnia (do Polonii Bytom), Zbigniew Smółka (do Arki Nowa Sól), Piotr Sobotta (do Skalnika Gracze), Michał Szeremet (do Unii Janikowo) oraz Dariusz Filipczak (do Polonii Świdnica). Poważnej kontuzji uległ Maciej Wojtaś i z jego usług w tym sezonie trener już nie skorzysta.
Jak dotychczas najlepszym strzelcem zespołu z Opola jest Nigeryjczyk Hugo Enyinnaya, mający za sobą grę we włoskiej Serie A. Bramkarzy pokonywał 4-krotnie. Trzy bramki uzyskali nieobecni już w Odrze - Filipczak oraz Kalu.
- Odra to teraz młody zespół, dziwi mnie to, że odeszło kilku podstawowych piłkarzy - i to do słabszych klubów! To są jednak decyzje tylko i wyłącznie trenera Mroziewskiego, więc ja ich podważać nie mogę. W niedzielnym meczu OKS-owi przyjdzie się bronić na całego, bo Ruch chyba niema zamiaru po raz kolejny przegrać. Obawiam się, że może to nie być widowisko dla oka, gdyż Odra potrzebuje każdego punkciku i z liderem pewnie zagra na remis - dywaguje Józef Żymańczyk, jedna z żywych legend zespołu z Opola.
- Pamiętam jesienny mecz z Odrą Opole. A to z powodu chamskiego zachowania tamtejszych kibiców. Wyłamali krzesełka oraz wypuścili gaz, który dotarł na nasz sektor rodzinny! A tam siedziały kobiety i dzieci! Sierpniowe widowisko (zakończone zwycięstwem Niebieskich 1:0 - przyp. red.) było jak bicie głową w mur, gdyż opolanie wyszli chyba w zestawieniu 1-6-3-1. Taka defensywna gra to morderstwo futbolu. Oby w niedzielę było inaczej! - wspomina Eugeniusz Lerch, były napastnik Ruchu Chorzów.
"Niebiescy" dość szczęśliwie utrzymali bezpieczne 4 punkty przewagi nad drugim Zagłębiem Sosnowiec, ale nie mogą już sobie pozwolić na straty punktowe, gdyż rywale nie śpią i mogą wykorzystać każde potknięcie Ruchu. W niedzielę jest szansa umocnić się na fotelu lidera. Oby podopieczni Marka Wleciałowskiego, którzy do Opola pojadą jedynie bez kontuzjowanego Mamii Jikiji, zaskoczyli nas dobrym wynikiem i lepszym niż do tej pory stylem gry.
Wszystkich kibiców, którzy nie będą mogli pojechać do Opola, serdecznie zapraszamy do słuchania relacji na żywo w
Radiu Niebiescy.pl.
Arbitrem głównym będzie Bartosz Środecki z Wrocławia. Początek spotkania o godzinie 14:40.
Przypuszczalne składy:
Odra: Pronaj - Orłowicz, Zitka, Ganowicz, Janicki - Błażejewski, Copik, Kubik, Surowiak - Kochanowski, Feliksiak.
Ruch: Nowak - Makuch, Baran, Adamski (Klaczka), Osiński (Nykiel) - Grzyb, Pulkowski, Bonk, Sokołowski - Łudziński, Ćwielong (Mikulenas).
Nasz typ: wygrana Ruchu