W sumie 2,7 mln za Sadloka i 1,5 mln z giełdy - w kasie Niebieskich już dawno nie było tak ogromnych pieniędzy. Kierownictwo klubu chce je zatem odpowiednio spożytkować - informuje "Przegląd Sportowy". - Na klasowego zawodnika jesteśmy w stanie wydać nawet półtora miliona złotych - mówi członek rady nadzorczej Janusz Paterman. - Mamy już zresztą upatrzonego gracza, ale żadnego nazwiska nie podam, bo konkurencja nie śpi. Nie chciałbym, żeby ktoś podkupił nam zawodnika, który za rok może być wart trzy razy tyle co obecnie - dodaje działacz.
Jak dodaje "PS", piłkarz wyceniany na 1,5 miliona gra obecnie na Bałkanach. Jeśli nie uda się go sprowadzić, to Ruchowi pozostanie zatrudnienie Ivana Brecevicia, 23-latka grającego ostatnio w chińskim Shaanxi Zhongjian Chanba. Na Cichą może być również sprowadzony 22-letni Sebastian Zielinsky z niemieckiego FC Ingolstadt 04. - Wciąż wierzę w to, że stać nas na zajęcie miejsca w ścisłej czołówce. Na razie jesteśmy daleko, ale przy odpowiednim wzmocnieniu składu możemy zająć, jak przed rokiem, trzecią lokatę - tak Paterman uzasadnia chęć przeprowadzenia transferowej ofensywy.
źródło: Przegląd Sportowy