Kibice Ruchu, którzy zgromadzili się w niedzielę w mysłowickiej hali, na zmianę skandowali nazwisko Wojciecha Grzyba i Macieja Sadloka. Pierwszemu dziękowali m.in. za piąty turniej "Piłkarze Dzieciom", zaś drugiemu za godne reprezentowanie niebieskich barw w ostatnich czterech latach.
Do udziału w turnieju oprócz przyjaciół Wojtka Grzyba zaproszono tym razem Artystów-Sportowców, hokeistów Naprzodu Janów, a także Unię Racibórz, czyli mistrzynie Polski w piłce nożnej. Po kilku godzinach zaciętych zmagań zwycięzcami okazali się Artyści, którzy najlepiej poradzili sobie z faulami... kobiet. - Nie mamy jeszcze dokładnych wyników, ale już wiem, że odnieśliśmy sukces finansowy i medialny, a sportowo osiągnęliśmy chyba najwyższy poziom w ciągu wszystkich pięciu edycji! Kobiety też dały radę. Opanowały do perfekcji sztukę faulowania i łapały nas gdzie popadnie (śmiech). Łatwo na pewno nie było i trzeba było się mocno namęczyć, żeby je pokonać - mówi "Grzybek", pomysłodawca i organizator imprezy.
W przerwach między meczami przeprowadzone zostały licytacje. Największym zainteresowaniem cieszyły się trykoty Macieja Sadloka. Koszulkę w barwach Ruchu sprzedano za 1200 zł, a reprezentacji Polski za 1600 zł! Turniej był doskonałą okazją do podziękowania "Sadloczkowi" za cztery lata spędzone na Cichej. Fani "Niebieskich" wręczyli mu z tej okazji szal.
W licytacji wzięli też udział kibice niemieckiego FC Magdeburg, którzy gościli w Chorzowie w ramach warsztatów "Kibice w swoim mieście". Kupili oni koszulkę Ruchu za 650 zł, a cała kwota trafi oczywiście do puli, która zostanie przekazana Towarzystwie Ochrony Praw i Godności Wyspa w Chorzowie. Natomiast dochód z biletów trafi do czteroosobowej rodziny z Mysłowic, która w tragicznym pożarze straciła cały dorobek życia.
Piąty turniej "Piłkarze Dzieciom" potwierdził, że jest to bardzo trafiony pomysł. Czy w przyszłym roku doczekamy się kolejnej edycji? - Nie ma żadnych wątpliwości, że warto organizować ten turniej. "Piłkarze Dzieciom" mają już taką renomę i markę, że jesteśmy rozpoznawalni. Ktokolwiek by za tym nie stanął, to nie jest już takie istotne, że wymyślił to Wojtek Grzyb czy jakiś przysłowiowy Kowalski. Warto to kontynuować, ale nie jestem w stanie dziś powiedzieć, że turniej za rok na pewno się odbędzie. Jestem realistą i wiem, jak się czasami w życiu układa. Nawet jeśli ja nie będę mógł przy tym pomóc, to chciałbym, żeby odbyły się kolejne edycje - tłumaczy Wojciech Grzyb.
V turniej Piłkarze Dzieciom (68 zdjęć, autor: Robson)
źródło: Niebiescy.pl