Chciałem na koniec rundy jesiennej oraz zbliżający się koniec roku skupić się wyłącznie na wynikach sportowych Naszego Klubu, ale niestety pod wpływem "kary" nałożonej na Ruch, niestety nie mogę! Po raz kolejny okazuje się, że Ruch Chorzów S.S.A. jest podobno coś komuś winien? Na szczęście stanowcze stanowisko Dariusza Smagorowicza, mam nadzieję, że ukróci kolejny atak na Niebieskich.
Pytań do tego bałaganu, który zrobił PZPN jest bardzo wiele! Jakim prawem, skoro jeszcze ponoć są jakieś zaległości, Ruch otrzymał licencję na grę w ekstraklasie? Jakim prawem, skoro pismo wydane przez Wydział Dyscypliny wskazywało na spłacenie wszystkich długów po hulaszczych metodach prowadzenia klubu przez Pana Rogalę, po raz kolejny Krzysztof Malinowski twierdzi, że jeszcze coś jest nie tak? Mam prośbę do panów z Wydziału orzekającego kary dla Ruchu. W niedzielę na stadionie przy Konwiktorskiej w Warszawie będzie z pewnością były prezes Ruchu, może by tak od niego wziąć kasę? Przecież wszyscy wiedzą, że jest prawą ręką Pana Cupiała, a tylko Panowie z PZPN tego nie widzą? Chyba nie chcą tego widzieć, bo albo już oślepli ze starości, albo zapadli na jaskrę, która bywa często wynikiem problemów z nadmiernym spożywaniem alkoholu? Otwórzcie wreszcie oczy!!! Jakim prawem zatem uczestniczyliście w obchodach 90-lecia tak zasłużonego dla polskiej piłki klubu, jak sami to podkreślaliście, by kilka dni później sugerować, że trzeba ten Klub zmieszać z błotem, ukarać, pozbawić licencji, zdegradować, a może najlepiej zlikwidować? Żałosne to, i to bardzo!!!
Wracając do Teatru Rozrywki i rzeczonego Niebieskiego Święta, chyba wszystkich wbiła w fotel przemowa Pana Gerarda Cieślika! Bywało, że Pan Gerard wyrażał się w sposób dość kontrowersyjny, ale to co powiedział na Gali to był naprawdę majstersztyk! Bywało także, że często nie zgadzałem się z prezydentem Koplem co do przyszłości stadionu przy Cichej, ale w ten czwartkowy wieczór wreszcie chyba (jeśli będzie tak jak mówił prezydent) uwierzę w jego słowa, które zresztą były naprawdę rozsądne! Budowa na Cichej jak najbardziej, ale nie zapominajmy o "Śląskim"! Przecież przez wiele, wiele lat takie kluby jak AJAX czy PANATHINAIKOS zwykłe, ligowe mecze rozgrywały na swoich niewielkich stadionach klubowych, a te bardziej "kasowe" czy międzynarodowe na większych stadionach, w obu przypadkach zwanych "olimpijskimi". Niestety dla Śląska, chorzowianin, profesor Jerzy Buzek premierem był za wcześnie, bo pewnie wzorem obecnej władzy (premier z Gdańska, jego vice z Wrocławia) Euro 2012 w Chorzowie stało by się faktem!
Na deser zostawię sobie końcówkę rundy jesiennej. Nie pozostało naszym ulubieńcom nic innego jak tylko pokonać lidera z Białegostoku oraz Lechię, by zapomnieć o "wiosce" jaką zrobiono im we Wrocławiu! Ciekawe, że nikt z PZPN nie zajął się tą sprawą? Może jestem zbyt naiwny, ale wydaje mi się, że w innych ligach trochę inaczej zachowałby się sędzia, a w następnej kolejności władze ligi! No cóż, widać, że piłkarzyki z Wrocławia nadal preferują chamskie zachowania wykreowane przez ich byłego trenera. Styl gry już zmienili, ale kultury oraz klasy, którą prezentuje ich obecny szkoleniowiec nie da się zmienić w kilka tygodni!
Z Niebieskim pozdrowieniem,
Bogdan Kalus