Ruch Chorzów będzie się odwoływał od kary nałożonej przez Związkowy Trybunał Piłkarski. Gra jednak nie toczy się o 100 tysięcy zł, a o ponad milion, bo tyle - zdaniem byłych piłkarzy i trenera Oresta Lenczyka - wynosi zaległość klubu względem nich. - ZTP poszedł po najmniejszej linii oporu. Podstawą werdyktu było stwierdzenie - Ruch jest winny. Oczywiście, że będziemy się odwoływać - zapewnia mecenas Marcin Wojcieszak, z kancelarii adwokackiej reprezentującej Ruch Chorzów SA.
- Werdykty Wydziału Dyscypliny i Związkowego Trybunału Piłkarskiego są nietrafne i krzywdzące - uważa mecenas Wojcieszak. - Jak można ukarać kogoś, kto dopełnił wszelkiej staranności, o czym świadczy m.in. podpisany akt notarialny, przeprowadzony proces restrukturyzacji pod nadzorem piłkarskiej centrali, a potem uzyskane w PZPN wszystkie niezbędne zgody na udział w rozgrywkach piłkarskich. Spółka Ruch Chorzów SA nie miała więc usprawiedliwionej świadomości, która byłaby podstawą do ukarania - mówi.
źródło: Sport / Niebiescy.pl