Trybuny ośmiu stadionów, na których rozgrywane były spotkania Ekstraklasy zapełnione zostały przez ponad 60 tys. widzów. 1/3 wszystkich kibiców oglądała spotkanie Legii z Jagiellonią Białystok. Najmniej widzów, niecałe trzy tysiące oglądało spotkanie w Gdyni. Nieprzychylne dla Arki statystyki powinny się zmienić w momencie powrotu na swój stadion. Ten po ukończeniu prac budowlanych będzie mógł pomieścić 15 139 widzów.
Mecz Ruchu z Lechem oglądało ok. 7 tys. widzów. Spotkania tego nie zobaczyli kibice poznańskiego Lecha, którzy do Chorzowa przyjechali w blisko 900-osobowej grupie. W zeszłym sezonie spotkanie na szczycie pomiędzy oby dwiema drużynami oglądało 9 500 widzów. Do powtórzenia tego wyniku zabrakło ok. 1,5 tys. kibiców Ruchu. Po meczach z Arką i Lechem można jednak stwierdzić, że frekwencja została częściowo odbudowana. Do pełnego sukcesu wprowadzone promocje jednak nie wystarczą, zwłaszcza, że kolejni rywale raczej nie będą przyciągać kibiców tak jak przyjazdy Legii, Widzewa, Wisły czy właśnie Lecha. Sposobów na przyciągniecie widzów na stadion jest jednak bardzo dużo.
Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok » 21 309 widzów
Cracovia - Wisła Kraków » 9 800 widzów
Ruch Chorzów - Lech Poznań » 6 950 widzów
Zagłębie Lubin - Widzew Łódź » 6 720 widzów
Górnik Zabrze - Polonia Bytom » 6 642 widzów
Polonia Warszawa - Lechia Gdańsk » 4 500 widzów
GKS Bełchatów - Śląsk Wrocław » 2 884 widzów
Arka Gdynia - Korona Kielce » 2 800 widzów
Widzów ogółem: 61 605
Średnia na mecz: 7 700
|
Marco FC Katowice
[email protected]