Maciej Skorża (trener Dyskobolii Grodzisk):
- Tak jak się spodziewaliśmy, był to dla nas bardzo trudny mecz. Niemniej jednak cieszę się, że udało się zrealizować cel, który polegał na tym, by zmusić Ruch do otwarcia się w meczu rewanżowym. Mamy teraz przewagę jednej bramki i to chorzowianie będą musieli nas atakować. Z tego jestem zadowolony. Cieszę się z gola wracającego po kontuzji Piotra Świerczewskiego. Na pewno go to bardzo podbuduje.
Marek Wleciałowski (trener Ruchu Chorzów):
- Przeciwko nam stanął zespół bardzo dobrze zbudowany, który ma niewiele luk w swoich szeregach. Długimi momentami moja drużyna miała problemy, żeby sforsować ten mur. Liczę na to, że to wynik do przerwy i wierzę, że Ruch Chorzów potrafi lepiej grać w drugiej połowie. Cały czas liczę, że ten wynik da nam szansę, by pokusić się o kolejną rundę.