Dopiero rzuty karne przesądziły o awansie Ruchu Chorzów do kolejnej rundy Pucharu Polski. "Niebiescy" w regulaminowym czasie gry, a także późniejszej dogrywce nie potrafili znaleźć patentu na pokonanie bramkarza Stomilu Olsztyn, Rafała Gikiewicza. Golkiper gospodarzy nie miał jednak nic do powiedzenia przy wykonywaniu "jedenastek" przez Wojciecha Grzyba, Marcina Malinowskiego oraz Piotra Stawarczyka. Inaczej było po drugiej stronie barykady. Krzysztof Pilarz nie dał sobie wbić ani jednej bramki i został bohaterem meczu.
Popularny "Pilu" obronił strzały Janusza Bucholca i Bogdana Miłkowskiego, a przy strzale Daniela Michałowskiego piłka trafiła w słupek. – Cieszę się, że udało się wybronić rzuty karne. Tak naprawdę nie ma na to reguły. Przed strzałem trzeba tylko sobie obrać jeden z rogów i być pewnym siebie. Jest coś w tym w tym, co powiedział kiedyś jeden z polskich bramkarzy, że nie ma dobrze obronionych rzutów karnych, są tylko źle strzelone – mówił z uśmiechem na twarzy golkiper "Niebieskich".
Co ciekawe, Krzysztof Pilarz przed oddaniem na jego bramkę strzału z jedenastu metrów, podchodził do zawodników Stomilu i próbował wybić ich z równowagi. – To była taka mała gra psychologiczna. Chciałem zdeprymować strzelców. Wiadomo, że wtedy jest większy stres dla zawodnika. Udało się – cieszył się kapitan chorzowskiego Ruchu.
Rzuty karne w meczu 1/8 finału Pucharu Stomil Olsztyn - Ruch Chorzów (zdjęcia: Misiek, montaz: Robson)
05.01 - 20.01 - treningi w Chorzowie
17.01 g. 12:00 - sparing: Puszcza Niepołomice 1:1 Ruch
21.01 g. 11:00 - sparing: Polonia Bytom 0:4 Ruch 21.01 - 24.01 - zgrupowanie w Wałbrzychu
24.01 g. 13:30 - sparing: Śląsk II Wrocław 2:1 Ruch 26.01 - 07.02 - treningi w Chorzowie
31.01 - sparing: Ruch - Odra Opole
08.02 g. 14:30 - 20. kolejka I ligi: Ruch - Śląsk Wrocław
* Więcej informacji o sparingach można zobaczyć po najechaniu na