Andrej Komac, który związał się z chorzowskim Ruchem dwuletnim kontraktem będzie mógł zagrać w najbliższej kolejce z Zagłębiem Lubin. Polski Związek Piłki Nożnej zatwierdził Słoweńca do gry w polskiej lidze. O tym, czy jego debiut w barwach "Niebieskich" nastąpi w niedzielę zadecyduje jednak trener Fornalik po obserwacji piłkarza podczas treningów.
31-letni pomocnik nie grał w meczach o stawkę od kilku miesięcy. Aby podtrzymać formę, brał udział w zajęciach z zespołem z Goricy. - Treningi to jednak nie to samo co mecze. Myślę, że w tej chwili stać mnie na 60-70 minut gry na maksa. Wystarczą jednak dwa spotkania i wrócę do optymalnej formy – zapewnia.
Na Cichej rozglądają się już za kolejnymi wzmocnieniami. "Niebieskim" zaproponowano m.in. Zorana Rendulicia - to 26-letni obrońca rodem z bośniackiego Sarajewa. Piłkarz imponuje przede wszystkim warunkami fizycznymi (190 cm wzrostu). Grał w Austrii i we Francji, ale wielkiej kariery nie zrobił. - O tym piłkarzu rozmawiamy przynajmniej od lata. Wiążące decyzje zostawiamy sobie na grudzień - mówi Mosór, który przyznaje, że dobrym pomysłem byłoby zainteresowanie się Bośniakiem Aldinem Dżidiciem. 26-letni napastnik kazachskiego Szachtiora Karaganda dał się Ruchowi we znaki w meczach eliminacyjnych Ligi Europejskiej.
- Musimy uważać, żeby nie zachwiać szatnią, bo większa liczba obcokrajowców w drużynie nie zawsze przekłada się na wyższą jakość gry. Trzech-czterech w zupełności wystarczy - uważa Mosór. Przy ustalaniu składu Ruchu na mecz w Lubinie powinien być już brany pod uwagę kontuzjowany ostatnio Grzegorz Bronowicki, który w ubiegłym tygodniu rozegrał całe spotkanie w Młodej Ekstraklasie.
źródło: Niebiescy.pl / Gazeta Wyborcza Katowice