Słoweniec Andrej Komac pomyślnie przeszedł testy oraz badania medyczne i jest już po rozmowach z działaczami Ruchu. Z naszych informacji wynika, że chorzowianie doszli do porozumienia z 31-letnim pomocnikiem. Dyrektor klubu z ulicy Cichej nie chce jednak niczego przesądzać. - Nie mamy najważniejszej rzeczy, czyli podpisu na kontrakcie - mówi ze spokojem Mirosław Mosór.
Komac wrócił na kilka dni do Słowenii, by uporządkować swoje sprawy osobiste i najpóźniej w poniedziałek powinien pojawić się z powrotem w Chorzowie. (Niebiescy.pl; fot. wikipedia.pl)