- Trenuję już z resztą kolegów, ale nie mogę powiedzieć, że w ogóle nie odczuwam bólu - mówi Marcin Malinowski, który dłuższego czasu boryka się z urazem żeber.
- Lekarze twierdzą, że tak szybko się go nie pozbędę. Z dnia na dzień czuję się jednak lepiej i mam nadzieję, że będę mógł zgłosić trenerowi Fornalikowi gotowość do gry. Na pewno jednak nie wyjdę na boisko, przyjmując środki przeciwbólowe. To poważnie osłabiłoby mój organizm, a wolałbym tego uniknąć. Być może do gry gotowy będzie Gabor Straka, chociaż wciąż trenuje indywidualnie. Może z Koroną zagra tylko jeden z nas, a może obydwaj? - zastanawia się "Malina".
źródło: Sport / Niebiescy.pl