Przepełniona hala MORiS-u, gorący doping spragnionych piłki kibiców i oszołomieni piłkarze - to znak, że za nami oficjalna prezentacja drużyny Ruchu, a do rozpoczęcia rundy rewanżowej pozostało już niewiele czasu. - Jestem bardzo pozytywnie zbudowany tym, co zobaczyłem. Mam nadzieję, że za kilka dni kibiców będzie, co najmniej kilka razy tyle - stwierdził z uśmiechem na twarzy nowy nabytek "Niebieskich", Krzysztof Nykiel.
Chorzowscy sympatycy znowu pokazali, że już nie mogą się doczekać piątkowego meczu z Górnikiem Polkowice. We wtorkowy wieczór kilkuset fanów, nie posiadających zaproszeń, musiało obejść się smakiem. Działacze Ruchu specjalnie dla nich postawili przed halą ekran, na którym mogli na żywo oglądać to, co działo się wewnątrz budynku.
Zanim jednak prowadzący imprezę Wojciech Krzystanek przedstawił publiczności zawodników, na parkiecie pojawili się 12-letni juniorzy Ruchu Chorzów i Stadionu Śląskiego. Podobnie jak rok temu, lepsi okazali się mali "Niebiescy", którzy wbili rywalowi aż 5 goli, nie tracąc ani jednego. Zwycięzcy zostali nagrodzeni głośnymi brawami, a ich radość z sukcesu była ogromna.
Gdy młodzi piłkarze udali się do szatni, swoje umiejętności zaprezentowały piękne cheerleaderki z chorzowskiej grupy "Atria". Brązowe Medalistki Mistrzostw Polski po skończeniu występów ustawiły się w dwóch szeregach, by powitać drużynę Ruchu. Jako pierwsi pojawili się trenerzy oraz sztab medyczny. Następnie przyszedł czas na zawodników. Każdy z nich został godnie przywitany, lecz największą owację otrzymał Wojciech Grzyb. "Grzybek Grzybek KS Ruch" wielokrotnie niosło się po ścianach hali.
Wszyscy zawodnicy otrzymali od trenera Marka Wleciałowskiego koszulki, na których znalazło się także ich nazwisko. Widzowie z ciekawością wyczekiwali na poznanie numerów nowych piłkarzy. Największą ciekawość wzbudził Robert Mioduszewski, bowiem na jego trykocie znajdzie się tajemnicze "96". - W tym roku będę starał się grać dla rodziny. 96 to data mojego ślubu, ale także wiek moich dzieci, które mają 9 i 6 lat - wyjaśnił popularny "Miodek".
Tradycyjnie już swoją obecnością zaszczycił wszystkich Gerard Cieślik. Oprócz niego, w loży honorowej pojawiły się władze Chorzowa oraz działacze Ruchu. Na prezentacji nie pojawił się niestety Mariusz Klimek, ale został on godnie zastąpiony przez Katarzynę Sobstyl. Pani prezes podziękowała kibicom znajdującym się wewnątrz budynku oraz poza nim, a na zakończenie zanuciła słowa pieśni: "Wielka, wielka, wielka ... Niebieska eRka".
Numery poszczególnych zawodników:
1 - Sebastian Nowak
3 - Grzegorz Baran
4 - Ireneusz Adamski
5 - Grzegorz Misiura
6 - Wojciech Grzyb
7 - Mamia Jikija
8 - Krzysztof Nykiel
9 - Grzegorz Domżalski
11 - Michał Brzozowski
13 - Przemysław Łudziński
14 - Łukasz Janoszka
15 - Marcin Klaczka
16 - Grzegorz Bonk
17 - Michał Pulkowski
18 - Grażvydas Mikulenas
19 - Marcin Makuch
20 - Piotr Ćwielong
22 - Tomasz Sokołowski
23 - Michał Osiński
24 - Bartłomiej Babiarz
25 - Michał Haftkowski
26 - Maciej Sadlok
29 - Ariel Jakubowski
30 - Matko Perdijić
76 - Remigiusz Jezierski
96 - Robert Mioduszewski