- Wiemy, że kibice sympatyzują ze sobą, ale na boisku nie będzie mowy o żadnych sentymentach - zapowiada Piotr Stawarczyk przed meczem Ruchu i Widzewa. Mówiąc jaśniej: kibice obu drużyn zajmą na stadionie miejsca obok siebie, poprowadzą wspólny doping, a piłkarze... stoczą zażarty bój o ligowe punkty.
Fani Ruchu i Widzewa bardzo długo musieli czekać na mecz przyjaźni rozgrywany na stadionie przy ul. Cichej. Ostatni raz obie jedenastki spotkały się na tym obiekcie prawie 3 lata temu! Przez dwa lata "Widzewiacy" musieli bowiem występować na niższym szczeblu rozgrywek, a wcześniej - ze względu na brak podgrzewanej murawy przy Cichej - "Niebiescy" rozegrali mecz z łodzianami na Stadionie Śląskim.
Ostatnia konfrontacja obu drużyn w oficjalnym meczu miała miejsce rok temu w Łodzi. "Niebiescy" spotkali się wtedy z Widzewem w 1/16 finału Pucharu Polski i pokonali rywala 1:0. Drużyna RTS-u występowała wówczas w I lidze, a chorzowianie notowali dobre występy w ekstraklasie. Dziś sytuacja jest nieco inna. Obie drużyny grają w najwyższej klasie rozgrywek i - póki co - lepsze wrażenie pozostawia po sobie Widzew.
Podopieczni Andrzeja Kretka mają na swoim koncie 9 punktów, a w poprzedniej kolejce rozgromili przed własną publicznością Śląsk Wrocław 5:2. – Widzew pokazał w tym meczu, że jest mocny w kontrataku. W Chorzowie będą nas chcieli sprowadzić do ataku pozycyjnego - przestrzega szkoleniowiec Ruchu, Waldemar Fornalik, który będzie miał nie lada orzech do zgryzienia z wystawieniem składu na dzisiejszy mecz.
Po stronie kontuzjowanych w zespole Ruchu widnieją nazwiska Ariela Jakubowskiego, Grzegorza Bronowickiego, Gabora Straki i Marcina Malinowskiego. Z wymienionej czwórki tylko ten ostatni ma szanse wybiec na plac gry, ale decyzja zapadnie dopiero przed samym spotkaniem.
Chorzowianie szczególną uwagę będą musieli zwrócić na Darvydasa Sernasa, który w tym sezonie strzelił już 6 bramek. Z gry powinni także wyeliminować Marcina Robaka – zdobywcy hat-tricka w meczu ze Śląskiem. - Robak solidnie wzmocnił siłę uderzeniową tego zespołu (w spotkaniu ze Śląskiem zagrał po raz pierwszy po kontuzji – red.). To dość silny zawodnik, niezły technicznie, ale nie tylko on jest groźny w Widzewie - ocenia Stawarczyk, który podobnie jak Arkadiusz Piech, Damian Świerblewski i Marcin Zając w przeszłości reprezentował barwy RTS-u. - Grałem w Łodzi trzy i pół roku i zostawiłem tam wielu przyjaciół. Przed i po meczu będzie z nimi okazja do rozmowy - uśmiecha się "Stawar".
Mecz przyjaźni rozpocznie się dzisiaj o godz. 19:15 na stadionie Ruchu. Sędzią meczu będzie Dawid Piasecki ze Słupska. Kibiców, którzy nie będą mogli wziąć udziału w meczu, zapraszamy na naszą relację Live.
Przewidywane składy:
Ruch: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Stawarczyk, Derbich - Grzyb, Sadlok, Pulkowski, Janoszka – Jankowski, Olszar.
Widzew: Mielcarz - Broź, Szymanek, Bieniuk, Dudu - Grischok, Pinheiro, Panka, Lisowski - Robak, Sernas. |
źródło:Niebiescy.pl