Maciej Skorża (trener Legii):
- Bardzo zależało nam na dobrym meczu oraz żeby wygrać. Chcieliśmy tutaj zdobyć trzy punkty. Liczyłem na to, że wielu zawodników będzie chciało się zrehabilitować za spotkanie z Bełchatowem. Nasza gra w pierwszej połowie była zupełnie nie taka, jakiej oczekiwaliśmy. Pierwszy kwadrans meczu był jeszcze do przyjęcia. Mieliśmy okazję Manu, który mógł nas wyprowadzić na prowadzenie, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Wydawało się, że kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń na boisku. Później przyszedł fragment naszej bardzo pasywnej gry na własnej połowie, bez ataku na piłkę i z prostymi błędami obrońców. W efekcie straciliśmy bramkę w momencie, kiedy już mieliśmy wyjść z kontrą, a Ruch przejął piłkę. Znaleźliśmy się w złym położeniu. To był moment, gdzie niestety nasza gra zamiast poprawić się jeszcze bardziej się pogorszyła. Nasze błędy się mnożyły, było bardzo wiele nieporozumień. Nie potrafiliśmy zrobić nic, żeby odrobić straconą bramkę. W przerwie dokonałem dwóch zmian. Wprowadziłem Ariela Cabrala i Michała Kucharczyka na skrzydło. Zagraliśmy wyżej, agresywniej pressingiem i nasza gra zaczęła wyglądać lepiej. Byliśmy drużyną, która była więcej przy piłce niż w pierwszej połowie. Niestety nasza siła rażenia nie jest odpowiednia, żeby sobie poradzić z defensywą Ruchu. Stworzyliśmy za mało sytuacji, by wyrównać stan tego spotkania. Jest to dla nas duży cios. Bardzo mocno liczyliśmy, że uda nam się wyjść na prostą, że zagramy dobry mecz na wyjeździe. Udało się tylko drugą połowę, a to było za mało, żeby tutaj wygrać.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Jestem zadowolony. Zagraliśmy dobre spotkanie. W przerwie powiedziałem zawodnikom, że druga połowa będzie o wiele trudniejsza niż pierwsza, gdyż nie wykorzystaliśmy sytuacji, żeby prowadzenie było wyższe. Te moje słowa potwierdziły się. Legia wyszła bardziej zdeterminowana. My też mogliśmy strzelić jedną bramkę więcej i być może nie byłoby takiej nerwówki w końcówce, gdzie Legia grając w 10 starała się odrobić tę stratę. To zwycięstwo zawdzięczamy naszej konsekwencji i determinacji. Musieliśmy zniwelować różnicę w indywidualnych umiejętnościach niektórych zawodników Legii z umiejętnościami naszej drużyny. Byliśmy drużyną, po prostu. Gratuluję chłopakom tej wygranej, ale patrzymy przed siebie. Mamy za sobą pięć kolejek i tych punktów mogło być więcej. Pomimo tego jesteśmy zadowoleni przede wszystkim z występów na własnym boisku.
źródło: Niebiescy.pl