Wraz z objęciem funkcji Prezesa Ruchu Chorzów przez Katarzynę Sobstyl często możemy usłyszeć, że Ruch Chorzów nie jest już klubem, a przedsiębiorstwem i tak też będzie zarządzany. Podobnie wypowiedział się w ostatnich dniach jeden z twórców raportu Deloitte Piłkarska Liga Finansowa za rok 2009 Grzegorz Sencio, który na łamach Dziennika Zachodniego stwierdził, że: "Ruch może być stawiany jako wzór. Zarządzający klubem traktują go jako przedsiębiorstwo i to przynosi efekty".
Przychodzący na mecze, w myśl traktowania klubu jak przedsiębiorstwa, przestają być kibicami, bo czy któraś z komercyjnych działalności ma wiernych, oddanych, pełnych pasji kibiców? Czy w przypadku klubów głównym celem powinien być zysk ekonomiczny, a zwycięstwa drużyny i zadowolenie kibiców powinny schodzić na dalszy plan? To tak jakby założyć, że i szpitale powinny przestać być szpitalami, tylko przedsiębiorstwami leczącymi ludzi i to w myśl jak największej chęci zysku. Oczywiście finanse są bardzo ważne. Przejrzystość finansowa, to jeden z fundamentalnych warunków przyciągania sponsorów. Są ważne, ale jako jeden z elementów, a nie jako element kluczowy. Zasadne w tym momencie jest pytanie, czy aby na pewno uporządkowywane finanse muszą oznaczać, że klub nie może być traktowany jak klub?
Czy klub sportowy powinien faktycznie być zarządzany i traktowany jak przedsiębiorstwo? W najnowszej sondzie zapytamy Was o słuszność polityki zarządzania Ruchem jako przedsiębiorstwem. Zachęcamy do głosowania!
Marco FC Katowice
[email protected]