Urodził się w stolicy i od zawsze kibicował Legii. Występował nawet w jej drugim zespole. Jutro Michał Pulkowski zagra przeciwko klubowi z Warszawy, a dziś musi znosić docinki ze strony kolegów.
- Michał urodził się i wychował w stolicy, więc ja szanuję jego przywiązanie do Legii, ale przed meczem z tym klubem zawsze z nim w szatni "jedziemy" - zdradza Wojciech Grzyb. I tak Matko Perdijić śmiał się, że "Pulo" będzie jedynie tłem na boisku dla jego rodaka - Ivicy Vrdoljaka. Pomocnik "Niebieskich" odparował, że zrobi taki wicher Chorwatowi z Legii, że ten nie będzie wiedział, gdzie leży ojczyzna.
- Matko żartował, więc musiałem dać mu odpór. A mówiąc już poważnie, to ja zawsze przed meczem zwracam szczególną uwagę na zawodników, którzy grają na "mojej" pozycji. Matko dość wysoko ceni Vrdoljaka i ja się z nim nie tylko zgadzam, ale wręcz uważam, że z zagranicznego zaciągu Legii tylko on, i może jeszcze Portugalczyk Manu, są dobrymi nabytkami. Chorwat był w poprzednich meczach wybijającą się postacią w Legii, a kto będzie lepszy na boisku - stwierdza Pulkowski.
źródło: Sport / Sportslaski.pl