Allianz, właściciel Górnika, wyciąga rękę w stronę Ruchu Chorzów. Chce pojednania i wspólnej pracy klubów z kibicami.
Antagonizmy między kibicami Ruchu i Górnika trwają od kilkudziesięciu lat. Zadymy, burdy na stadionach, walki uliczne, palone szaliki, wulgarne i obraźliwe hasła wypisywane na murach w całym niemal regionie. W 1997 roku nienawiść rozpaliła się na całego. W Radlinie doszło do walki między szalikowcami obu klubów, zginął wtedy maturzysta Remigiusz, fan Ruchu. Jeden z kibiców drużyny z Chorzowa po rozprawie sądowej obwieścił: "Antagonizmy między naszymi osiedlami były od zawsze, a po zabiciu Remka będzie to przechodzić z pokolenia na pokolenie".
Tej sytuacji ma wyraźnie dość firma Allianz, która jest właścicielem Górnika. - Chcemy poprawić wzajemne stosunki między obu klubami, chcemy doprowadzić do pojednania. Chcemy, by sportowa rywalizacja obu tych wielkich klubów przebiegała przy dobrej atmosferze na trybunach - zapowiada Michael Mueller, szef rady nadzorczej Górnika, wiceprezes Allianz Polska.
Potentat ubezpieczeniowy przymierza się do zorganizowania warsztatów dla kibiców obu drużyn. Ma to być okazja do wspólnego poznawania się, rozmowy, opowiadania o historii i przyszłości obu klubów.
Allianz wykonuje od razu gest w stronę klubu z Chorzowa. - Chcemy przeprosić za niedawne wypowiedzi prezesa Łukasza Mazura, który o grze Ruchu w derbach mówił "antyfutbol". To naszym zdaniem niefortunne sformułowanie. Zależy nam na dobrych relacjach z chorzowianami - podkreśla prezes Mueller, który chce wysłać list z przeprosinami do władz Ruchu.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice