Działacze Ruchu Chorzów znów zaskakują na rynku transferowym. Nowym nabytkiem chorzowian został dziś bramkarz Hydrobudowy Bydgoszcz, Robert Mioduszewski!
Nowy golkiper "Niebieskich" jeszcze dziś rano rozwiązał za porozumieniem stron umowę ze swoim byłym klubem, po czym wsiadł w auto i pognał w kierunku Chorzowa. Na Cichej zjawił się po południu. W gabinecie dyrektora Mirosława Mosóra czekał już na niego nowy kontrakt i ... bilet na samolot, którym jutro doleci na zgrupowanie drużyny Ruchu, przebywającej w Grecji.
Mioduszewski przez ostatni rok z powodzeniem występował w Hydrobudowie Bydgoszcz. Ta, przed kilkoma dniami wycofała jednak się z dalszego udziału w rozgrywkach, a piłkarz musiał poszukać sobie innego pracodawcy. Na jego usługi było wielu chętnych. Mówiło się m.in. o Unii Janikowo czy Zagłębiu Sosnowiec. 34-letni bramkarz wybrał ofertę lidera drugiej ligi, z którym związał się na dwa i pół roku.
Robert Mioduszewski rozpoczynał przygodę z piłką w Sławie Sławno. Stamtąd trafił do Gryfa Słupsk, a następnie Jantaru Ustka. Na szerokie wody wypłynął w Lechu Poznań, gdzie w 1994 roku zadebiutował w ekstraklasie. Polskim kibicom znany jest również z występów w Zagłębiu Lubin i Górniku Łęczna. Krótkie epizody zaliczył ponadto w warszawskiej Polonii i greckim AO Panserraikos. Łącznie rozegrał w polskiej ekstraklasie 178 spotkań.
Wszystko wskazuje na to, iż był to już ostatni nabytek "Niebieskich" w trakcie obecnej przerwy.– Nie planujemy już sprowadzać żadnych nowych piłkarzy. W tym składzie, w którym jesteśmy, będziemy się przygotowywać do wznowienia rozgrywek – informuje dyrektor Mirosław Mosór. Wyjątek stanowi tylko Dariusz Gęsior, który przygodę z Ruchem uzależnia od swojej sytuacji zdrowotnej.
W zespole Ruchu będzie trzech bramkarzy: Sebastian Nowak, Matko Perdijić i Robert Mioduszewski. Działacze szukają klubu Andrzejowi Szyszko.