Mija czwarty sezon, od kiedy "Niebiescy" starają się wywalczyć awans do ekstraklasy. Zapowiedzi szturmowania bram pierwszej ligi w poprzednich latach kończyły się sporym rozczarowaniem. Zniecierpliwieni kibice dopiero teraz mogą czuć się w pełni usatysfakcjonowani. Ich zespół zajmuje na półmetku rozgrywek pierwsze miejsce. Ale czy będzie tak już do końca sezonu? Poznajcie opinię trenerów drugoligowych, którzy specjalnie dla nas, wypowiedzieli się na ten temat!
Dzisiaj prezentujemy wypowiedzi szkoleniowców ośmiu zespołów drugiej ligi, z dolnych rejonów tabeli: Jerzego Engela jr, Macieja Bartoszka, Petra Nemca, Witolda Mroziewskiego, Waldemara Fornalika, Sławomira Adamusa, Jana Żurka i Krzysztofa Tochela. Jutro wypowiedzi trenerów z wyżej notowanych drużyn.
Jerzy Engel jr (były trener ŁKS-u Łomża):
- Ze wszystkich zespołów, walczących o awans, zdecydowanie największe szanse ma Ruch. Oprócz tego, że przewodzi w tabeli, jesienią prezentował najrówniejszą formę. Zawisza Bydgoszcz, który miał tyle samo punktów, już chyba nie podejmie rywalizacji w drugiej rundzie. To jest kolejny powód, by stawiać Ruch w roli faworyta. Chorzowianie zimą wzmocnili swój doświadczony zespół. Ale oprócz nich do walki może się włączyć jeszcze Jagiellonia Białystok. Ten zespół od kilku lat puka do bram ekstraklasy. Ryszard Tarasiewicz wykonuje tam dobrą robotę. Po odejściu kilku zawodników, na ich miejsce sprowadził młodych. Trudno powiedzieć, kto jeszcze może znaleźć się w czołówce na koniec rozgrywek, bo reszta drużyn prezentuje wyrównany poziom. (tusz)
Maciej Bartoszek (trener Unii Janikowo):
- Nie będę się bawił w procenty, ale Ruch jest na pewno jednym z kandydatów do awansu. Główną zaletą drużyny jest dobre zgranie. Zawodnicy potrafią dobrze z sobą współpracować, są doświadczeni, a ponadto widać, że preferują grę ofensywną. To też, nie ukrywam, udało nam się wykorzystać w pojedynku z nimi. Bo czekaliśmy na moment, aby ich skontrować, i dzięki temu odnieśliśmy zwycięstwo. Zresztą podobnie było w meczach z Zawiszą i Jagiellonią - pozostałych kandydatach do awansu. Jak widać problemy zespołu z Bydgoszczy okazały się zbyt duże, aby kontynuować zmagania do końca. Czy jakiś zespół będzie się to starał wykorzystać w walce o awans? Za wcześnie o tym mówić. Na pewno dużo zależeć będzie od tego, jak poszczególne kluby przygotowały się do rundy rewanżowej oraz jakie ruchy wykonały na rynku transferowym. (rob)
Petr Nemec (trener Miedzi Legnica):
- Drużynie Ruchu sprawę awansu ułatwiła sytuacja ekipy z Bydgoszczy. Przecież obie drużyny miały po tyle samo punktów i zapowiadała się ciekawa walka. Teraz chorzowianie są samotnym liderem, z kilkoma punktami przewagi nad drugą drużyną w tabeli. Jeśli nie prześpią okresu przygotowawczego i będą grali tak jak jesienią, będą murowanym kandydatem do awansu. (osa)
Witold Mroziewski (trener Odry Opole):
- Możliwości drużyny Ruchu na awans do ekstraklasy należy rozpatrywać w dwóch kategoriach: czysto sportowych i finansowo-organizacyjnych. Pod pierwszym względem, Ruch jest najsilniejszym kadrowo zespołem. Drużyna z jesieni i transfery, które zostały obecnie przeprowadzone, tylko potwierdzają, że "Niebiescy" są bezwzględnym kandydatem do zajęcia pierwszego miejsca. Co ich wyróżnia? Przede wszystkim doświadczeni piłkarze, znani z ligowych boisk oraz bardzo duża siła ognia. Bierze się ona z tego, że w zespole tym panuje bardzo duża rywalizacja wśród napastników i pomocników, co wyzwala elementy, które pozwalają zdobywać bramki i stwarzać sytuacje. Trudniej mi mówić natomiast o sprawach finansowo-organizacyjnych, bo o tym mogą opowiedzieć tylko działacze Ruchu. Układ tabeli po rundzie jesiennej pokazuje, że na awans szykują się również Zagłębie Sosnowiec i Jagiellonia Białystok. Ale to tylko pozory! Zwykle jest tak, że na wiosnę pokazuje się tzw. czarny koń. Będzie nim któryś z zespołów zajmujących miejsce w pierwszej siódemce. (rob)
Waldemar Fornalik (trener Polonii Warszawa)
- Bardzo wysoko oceniam szanse Ruchu na awans. Jest to dla mnie główny kandydat do awansu, nawet z pierwszego miejsca. Myślę, że o sile Ruchu stanowi całość jako klub, na pewno właściciel, który zarządza klubem profesjonalnie, ludzie, którzy tam pracują, sztab szkoleniowy, jak i potencjał ludzki, który tkwi w tej drużynie. Trudno powiedzieć, co jeszcze się wydarzy przed sezonem i jak będzie wyglądała czołówka pod koniec rozgrywek, gdyż nie wiadomo jeszcze, co będzie z Zawiszą. Stawiam na pierwsze miejsce Ruchu, drugie i trzecie miejsce jest sprawą otwartą. (sz)
Sławomir Adamus (trener Stali Stalowa Wola):
- Chorzowianie są zdecydowanym faworytem do awansu. Zespół jest rozsądnie budowany przez trenera Wleciałowskiego, przeprowadzane są przemyślane transfery i drużyna już sporo potrafi, co pokazała jesienią. "Niebiescy" nie mają wprawdzie wielkich indywidualności - może oprócz Mikulenasa i Ćwielonga, którzy już coś znaczą w drugiej lidze - ale jako całość tworzą zgraną paczkę. Po wycofaniu Zawiszy wykrystalizowała się główna trójka pretendentów: Ruch, Jagiellonia i Zagłębie. Myślę, że obecnie żadna z pozostałych drużyn nie jest w stanie im zagrozić. (neo)
Jan Żurek (trener Śląska Wrocław):
- Ruch od dwóch lat bardzo mądrze buduje drużynę. Wzmacnia ją cały czas i jest to mocny zespół. Główną siłą "Niebieskich" jest kolektyw, który potrafi się dobrze bronić i dobrze atakować. Jest też kilka indywidualności. Mnie osobiście najbardziej podoba się druga linia i atak. Te dwie formacje są najsilniejsze. W Chorzowie jest stabilny sponsor, coraz piękniejszy stadion, drużyna gra naprawdę bardzo dobrze i Ruch jest głównym faworytem do awansu. Pierwsza liga na pewno będzie dużą frajdą dla chorzowskich kibiców, których jest wszędzie bardzo dużo. Mecze ze znanymi krajowymi firmami i derbami ze śląskimi klubami budzą wiele emocji. Oprócz chorzowian na pewno bardzo mocna będzie Jagiellonia. Ciężko mi powiedzieć, która drużyna może się jeszcze włączyć do walki o pierwszą ligę. Chciałbym, żeby to był Śląsk Wrocław. Moja drużyna ma dużą stratę, ale runda wiosenna będzie okazją do sprawdzenia się. Myślę, że za rok ten zespół będzie już zdolny do walki o awans. (neo)
Krzysztof Tochel (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała):
- Piłkarze Ruchu już jesienią udowodnili, że są najpoważniejszym kandydatem do awansu. Rynek transferowy pokazał, że do Chorzowa trafili zawodnicy, a nie dopiero kandydaci na nich. W ostatnim meczu sezonu nie będę się niczego obawiał ze strony "Niebieskich", bo będą oni już mieli zapewniony awans i podejdą do tego meczu na luzie. Tuż za Ruchem na pewno będzie Jagiellonia Białystok i Zagłębie Sosnowiec. Te dwie drużyny będą walczyły między sobą o drugie miejsce. (neo)