Kiedy większość kibiców Ruchu jeszcze spała, piłkarze wraz ze sztabem szkoleniowym wyruszyli w podróż do greckich Aten. "Niebiescy", by zdążyć na samolot, musieli stawić się na Cichej już o godzinie 3.
Trener Wleciałowski zabrał na zgrupowanie 25 zawodników. W gronie tym znalazło się 3 nowych piłkarzy, którzy w piątkowy wieczór podpisali z klubem stosowną umowę. Mowa o Arielu Jakubowskim, Macieju Sadloku i Remigiuszu Jezierskim.
Ten ostatni szybko doszedł do porozumienia z działaczami i związał się z Ruchem na 2,5 roku. Długo ważyły się natomiast losy Jakubowskiego, który w piątek do późnych godzin wieczornych oczekiwał decyzji Marka Wleciałowskiego. – Odbyłem poważną rozmowę z trenerem na swój temat, ale o szczegółach nie chciałbym mówić. Najważniejsze, że otrzymałem szansę i chcę ją teraz jak najlepiej wykorzystać – mówi Jakubowski, który podpisał z chorzowskim klubem 1,5 roczny kontrakt.
Na 6 miesięcy został wypożyczony 18-letni Maciej Sadlok. Środkowy pomocnik przeniósł się do Chorzowa z Pasjonatu Dankowice, choć wydawało się, że ostatecznie zakotwiczy w Groclinie Grodzisk Wielkopolski. – Miałem tam już przejść pół roku temu. Miałem załatwione mieszkanie oraz stypendium – opowiada Sadlok. – Wybrałem Ruch, bo oferta tego klubu wcale nie była gorsza, a co ważne, Chorzów jest bliżej mojego domu – mówi środkowy pomocnik.
Do Grecji chorzowianie pojechali z dwoma bramkarzami: Sebastianem Nowakiem i Matko Perdijiciem. Z klubem, jak do tej pory, nie porozumiał się Boris Pesković. Trenerzy liczą jednak, że słowacki bramkarz zmieni zdanie i lada dzień doleci do zespołu. – Jest jedno miejsce wolne i ono czeka właśnie na Borisa. Jeżeli nie zdecydowałby się do nas dołączyć, to cały czas jesteśmy w kontakcie z Andrzejem Szyszko – informuje trener Wleciałowski.
Samolot, z piłkarzami Ruchu na pokładzie, wylądował w Atenach ok. godz. 10:25. W Grecji nie pojawił się Dariusz Gęsior, który z powodów osobistych musiał zostać w Chorzowie. Jego miejsce zajął Bartłomiej Babiarz.
Piłkarze Ruchu na zagranicznym zgrupowaniu będą trenować dwa razy dziennie – Jeden z treningów odbędzie się na dużym boisku, a drugi – w zależności od dyspozycji piłkarzy – w terenie, czy też na siłowni – wyjaśnia szkoleniowiec chorzowian. – Treningi będą bardzo intensywne, więc będziemy je musieli połączyć z zajęciami wyrównawczymi i regenerującymi – dodaje.
"Niebiescy" w trakcie pobytu w Grecji rozegrają 4 sparingi, m.in. z Panioniosem, Leonidio i Haidari. W planach mają także obejrzenie na żywo kilku meczów. – AEK i Panathinaikos grają w Pucharze UEFA i bardzo by mi zależało na tym, abyśmy się pojawili na jakimś meczu z ich udziałem. Na pewno zobaczymy oba te zespoły w bezpośredniej konfrontacji, bo w trakcie naszego pobytu zmierzą się z sobą w ramach rozgrywek ligowych – mówi trener.
Chorzowianie, podobnie jak przed rokiem, będą korzystać z usług hotelu Aqua Marina, położonego 26 kilometrów od Aten. W zorganizowaniu obozu pomógł Ruchowi Krzysztof Warzycha.
Na obozie w Grecji znajdują się:
Bramkarze: Sebastian Nowak, Matko Perdijić.
Obrońcy: Ireneusz Adamski, Grzegorz Baran, Ariel Jakubowski, Marcin Klaczka, Marcin Makuch, Krzysztof Nykiel, Michał Osiński.
Pomocnicy: Bartłomiej Babiarz, Grzegorz Bonk, Michał Brzozowski, Grzegorz Domżalski, Wojciech Grzyb, Mamia Jikija, Michał Pulkowski, Maciej Sadlok, Tomasz Sokołowski.
Napastnicy: Piotr Ćwielong, Michał Haftkowski, Łukasz Janoszka, Remigiusz Jezierski, Przemysław Łudziński, Grażvydas Mikulenas, Grzegorz Misiura.
» Więcej zdjęć z wyjazdu piłkarzy Ruchu Chorzów znajduje się w galerii
Dzisiejszej nocy, śladem piłkarzy podążali Neo i Robson