Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Spotkanie było dla kibiców atrakcyjne, z powodu ilości zdobytych bramek oraz stworzonych sytuacji. Jeśli chodzi o naszą postawę, to trzeba stwierdzić, że na pierwszą połowę nie wyszliśmy. Dopiero w drugiej połowie zaczęliśmy grać, pokazaliśmy charakter. Żałosne jest to, że w końcówce meczu straciliśmy bramkę. Jak na mecz na poziomie ekstraklasy zdecydowanie popełniliśmy za dużo błędów - szczególnie w defensywie, co spowodowało stratę bramek.Szkoda, że strzelając dwie bramki nie wywozimy żadnego punktu. To jest największa strata z tego spotkania.Optymistyczne jest natomiast to, że po pierwszej połowie pokazaliśmy taką grę, na jaką nas faktycznie stać. Gratuluję drużynie z Bełchatowa zwycięstwa.
Maciej Bartoszek (trener GKS-u):
- W I połowie spotkania należą się słowa uznania dla moich zawodników za konsekwentne wypracowanie założeń taktycznych. Chodziło nam o to, aby Ruch rozgrywał piłkę i aby zmusić go do rozgrywania ataku pozycyjnego. Wciągnęliśmy chorzowian na własną połowę i wyprowadzaliśmy kontrataki. Przeprowadzaliśmy bardzo dobre akcje, które zakończyły się bramkami strzelonymi przez Żewłakowa i Tomka Wróbla, przy których duży udział miał Maciej Małkowski. W przerwie zapowiadaliśmy to, że 2:0 to zdradliwy wynik i nie można się rozluźnić. A jednak wyszliśmy po przerwie, szybko straciliśmy bramkę, a to spowodowało nerwową grę. Nasi obrońcy za bardzo się cofnęli , pozostawiając zbyt dużo miejsca napastnikom Ruchu, przez co naraziliśmy się na groźne ataki. Całe szczęście, że zespół pokazał charakter i graliśmy do końca.
źródło: Niebiescy.pl