"Niebiescy" po bardzo udanym meczu z krakowską Wisłą jadą do Bełchatowa, aby przeciwstawić się ciążącemu im fatum. Nie będzie im łatwo, zwłaszcza, że szkoleniowiec GKS korzysta z podszeptów byłego kapitana Ruchu.
Chorzowianie w minioną niedzielę wykorzystali wszystkie słabe punkty Wisły, na czele z dziurawą defensywą i niepewnym Mariuszem Pawełkiem między słupkami. Drużyna zebrała pochwały za ofensywny styl gry - mimo, że w ataku grał osamotniony Sebastian Olszar. Odwaga w polu karnym rywala przyda się, aby przełamać impas w meczach z rywalem z Bełchatowa. Na sześć ostatnich potyczek, aż czterokrotnie górą byli "Brunatni", chorzowianie zwyciężyli tylko raz!
W zespole GKS doszło latem do sporych przetasowań. Nie tylko w kadrze piłkarskiej - na stanowisku trenera Rafała Ulatowskiego zastąpił Maciej Bartoszek. Bełchatów opuściło 14 zawodników, m.in. Edward Cecot, Mariusz Ujek, Patryk Rachwał i Jakub Tosik. Kontrakt z Polonią Warszawa, obowiązujący od zimy, podpisał Dawid Nowak. Działacze klubu blokują jego wcześniejszy wyjazd do stolicy i Nowak najprawdopodobniej w rundzie jesiennej będzie skazany na grę w Młodej Ekstraklasie.
Trener bełchatowian nie ukrywa, że przy rozpracowywaniu najbliższego rywala zasięgnął języka u nowego podopiecznego, Grzegorza Barana. Były kapitan "Niebieskich" przyznał, że pomaga swojemu szkoleniowcowi: Z trenerem przed tym meczem rozmawiam znacznie więcej niż przed jakimkolwiek innym.
Obie ekipy zmierzą się w niemal najsilniejszych zestawieniach. Chorzowianie będą musieli radzić sobie przez dłuższy czas bez Ariela Jakubowskiego, który podczas inauguracji sezonu z Lechią Gdańsk zerwał więzadła w kolanie. Gospodarze nie są pewni występu Grzegorza Fonfary, który na treningu doznał urazu stawu łokciowego.
Spotkanie najprawdopodobniej toczyć się będzie w upale. Bartoszek przyznaje otwarcie, że pora jego rozegrania nie jest najlepsza. Tydzień temu w meczu GKS z Jagiellonią Białystok, rozgrywanym o identycznej godzinie, zasłabł golkiper "Jagi", Grzegorz Sandomierski. - Mam nadzieję, że nic nikomu się nie stanie - mówi Krzysztof Nykiel. - Pory meczów ustalane są odgórnie i nic nam do tego.Powinniśmy wytrzymać. Osobiście faktycznie wolałbym grac później, także z tego względu, że mecz rozgrywany przy światłach ma zupełnie inną atmosferę - dodaje obrońca Ruchu.
Początek sobotniego spotkania o godzinie 14:45. Jego rozjemcą będzie Paweł Raczkowski z Warszawy. Będzie o dla niego dopiero drugi mecz prowadzony na najwyższym krajowym szczeblu. Tradycyjnie zapraszamy na
relację LIVE! z Bełchatowa, która rozpoczniemy jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Przewidywane składy:
GKS: Sapela - Fonfara (Marciniak), Tanevski, Lacić, Popek - Wróbel, Baran, Gol, Poźniak, Małkowski - Żewłakow.
Ruch: Pilarz - Nykiel, Sadlok, Grodzicki, Bronowicki - Grzyb, Straka, Malinowski, Pulkowski, Zając - Olszar.
|
źródło: Niebiescy.pl