Canal+ nie jest zainteresowany transmisją meczu Górnika z Ruchem. - To kpina! - irytują się szefowie "Niebieskich" i zapowiadają wspólny protest z działaczami z Zabrza. Spotkanie ma pokazać na żywo stacja Orange Sport.
- Jeżeli tego meczu nie będzie w telewizji, to już nie wiem, z kim mamy zagrać. To policzek dla całej śląskiej piłki - uważa Mirosław Mosór. Dyrektor sportowy Ruchu mówi, że kluby są gotowe zagrać w innym terminie, byle tylko trafić na antenę. - Na pewno wyślemy w tej sprawie pismo do Canal+. Może jeszcze zmienią zdanie - zastanawia się działacz.
- Wystosujemy z Górnikiem wspólny protest. Decyzja telewizji jest dla nas niezrozumiała - dodaje Dariusz Smagorowicz, przewodniczący rady nadzorczej niebieskiej spółki.
Michał Obrębski z biura prasowego Canal+ podkreśla, że pismo śląskich klubów - jeżeli tylko trafi do siedziby firmy - na pewno zostanie wzięte pod uwagę. - Plany dotyczące transmisji zmieniamy bardzo rzadko. To się oczywiście zdarza, ale najczęściej pod koniec sezonu, gdy mecze, które początkowo wydają się nie mieć takiego znaczenia, decydują na przykład o mistrzostwie Polski - mówi Obrębski i podkreśla, że o wyborze spotkań decyduje przede wszystkim ich atrakcyjność. - Z czwartej kolejki wybraliśmy mecze Legia - GKS Bełchatów, Jagiellonia - Lech oraz Widzew - Polonia Warszawa. To jednak nie oznacza, że WDŚ nie będzie można zobaczyć w telewizji. Abonenci Cyfry+ mają w ofercie także stację Orange Sport - precyzuje Obrębski.
Działaczom zależy na transmisjach w Canal+, bo to dodatkowy zastrzyk gotówki. Pieniądze z Canal+ napędzają budżety wielu klubów, ale te oczekują jeszcze większych wpływów z transmisji telewizyjnych. - Kontrakty medialne w Europie opiewają na duże większe sumy niż te w Polsce. Reklama, widowisko - to wszystko kosztuje. Nowa umowa medialna powinna być jeszcze bardziej atrakcyjna dla klubów ekstraklasy - uważa Janusz Paterman, członek rady nadzorczej Ruchu.
Niezbędnym elementem piłkarskiego widowiska są nowoczesne stadiony. Niestety, pod tym względem nasz region nie ma za wiele do zaoferowania. - Nowy stadion na pewno jest argumentem za tym, żeby przeprowadzić transmisję akurat z tego obiektu. Na pewno jednak nie jest decydujący - podkreśla Obrębski.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice