Na testach w Ruchu Chorzów przebywa piłkarz, który przez ostatnie lata występował w Holandii. - Wczoraj był mój pierwszy trening, dzisiaj drugi. Zobaczymy co będzie dalej. Pół roku temu byłem testowany w Polonii Bytom, ale nie odpowiadał mi ten klub i nic z tego nie wyszło. Niedawno byłem na treningach w Cracovii. Obecnie jestem wolnym zawodnikiem i czekam na oferty – mówi Bartłomiej Pacuszka.
Defensywnie usposobiony zawodnik już w wieku 16 lat przeszedł z Agrykoli Warszawa do holenderskiego FC Twente. – Najpierw grałem w zespole juniorów, a stamtąd trafiłem do rezerw klubu. Dwa sezony temu byłem wypożyczony na pół roku do Heracles Almeo i tam w wieku 18 lat zadebiutowałem w Eredivisie (ekstraklasie holenderskiej – przyp. red.) – opowiada Pacuszka.
20-letniemu obrońcy niedawno skończył się kontrakt w holenderskim klubie. Na testy do Chorzowa przyjechał we wtorek. - Ruch już wcześniej zapraszał mnie do siebie, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Miałem również oferty z drugiej ligi holenderskiej, ale postanowiłem spróbować sił w polskiej lidze – dodaje.
Pacuszka przyznaje, że jego największe atuty to szybkość, gra w obronie oraz udział w akcjach ofensywnych. - W Holandii grałem głównie na lewej obronie, ale również na stoperze. W Chorzowie jestem testowany pod kątem tej pierwszej pozycji – mówi testowany zawodnik, którego w Holandii przezywano "Bato".
źródło: Niebiescy.pl