- Ładne miasto, dobra baza treningowa, a przede wszystkim wspaniała murawa - tak zachwala swój pobyt na testach w Ruchu w Chorzowie Miroslav Poliaczek. 27-letni pomocnik od wczoraj trenuje z "Niebieskimi". Słowak jest związany kontraktem z Tatranem Presov, ale... - Mam dżentelmeńską umowę z dyrektorem klubu, że mogę odejść z darmo. Kontrakt kończy mi się z Tatranem w grudniu - informuje Poliaczek.
Słowacki pomocnik rok temu miał okazję występować przeciwko "Niebieskim" podczas sparingu rozgrywanego w Czeskim Cieszynie (1:1). - Pamiętam, że Ruch się wtedy dobrze zaprezentował. Grali bardzo dynamicznie, przewyższali nas pod względem przygotowania fizycznego - opowiada zawodnik, którego atutem jest gra obiema nogami i silny strzał. - O tak, potrafię uderzyć z rzutu wolnego - śmieje się Słowak.
Poliaczek najlepiej czuje się na środku pomocy. - Lubię grać ofensywnie, podawać do kolegów i otwierać im drogę do bramki - twierdzi zawodnik. W Ruchu mógłby on zatem tworzyć duet w środku pola razem z Gaborem Straką. - Z Gaborem znamy się z widzenia z występów w lidze słowackiej. Mam więc z nim tutaj dobry kontakt - dodaje Poliaczek.
źródło: Niebiescy.pl