Piłkarze Ruchu Chorzów sprawili trenerowi Wleciałowskiemu miłą niespodziankę z okazji jego urodzin. "Niebiescy" pokonali w meczu kontrolnym czeskiego drugoligowca z Hluczina 1:0. – Mała rzecz, a cieszy – radował się szkoleniowiec Ruchu.
Zwycięstwo wcale jednak nie przyszło chorzowianom tak łatwo. Czesi okazali się bardzo wymagającym zespołem, który często uciekał się do gry na pograniczu faulu. – Ten mecz kosztował moich zawodników dużo zdrowia. Goście zagrali agresywnie, szczególnie w środku pola – mówił Wleciałowski.
Zwycięską bramkę zapewnił chorzowianom Dariusz Gęsior, który w 58. minucie meczu, po idealnym podaniu z prawej strony Grzegorza Domżalskiego, głową pokonał Damira Sehovicia. – Widać, że w porównaniu z ostatnim meczem poziom gry podniósł się. Trzeba jednak mieć na uwadze to, iż dzisiejsze warunki były zdecydowanie lepsze – ocenił trener.
Całe spotkanie w bramce Ruchu zagrał Boris Pesković. Słowak, który znany jest z występów w szczecińskiej Pogoni oraz Świcie Nowy Dwór Mazowiecki, dołączył do zespołu w poniedziałek. W sparingu z FC Hluczin zanotował czyste konto. – Cieszę się, że mogłem wystąpić w bramce. Nie ukrywam, że potrzebuję jeszcze czasu, aby dojść do optymalnej formy. Dopiero wczoraj, po miesięcznej przerwie, wziąłem udział w normalnych zajęciach. Wcześniej trenowałem indywidualnie – powiedział słowacki bramkarz.
Pesković liczy na to, że zostanie w Ruchu. – Bardzo mi na tym zależy, bo chciałbym już tutaj sprowadzić swoją dziewczynę, która jest w ciąży – wyjaśnia. W czwartek zawodnik przejdzie testy medyczne, i jeśli będą one satysfakcjonujące, to wiele wskazuje na to, że w rundzie wiosennej będzie on walczył razem z "Niebieskimi" o awans do ekstraklasy. Tym bardziej, że maleją ostatnio notowania Matko Perdijicia. Chorwacki golkiper, z powodu skręcenia stawu skokowego, kolejny raz oglądał spotkanie z trybun. – Ten uraz jeszcze nie przekreśla jego szans. Dajemy sobie jeszcze tydzień na podjęcie decyzji. Przez ten czas na pewno zbadamy stan jego zdrowia – zaznacza trener Wleciałowski.
W spotkaniu nie zagrali również Michał Haftkowski i Piotr Petasz. – Haftkowski ciągle trenuje z zespołem, ale musi jeszcze trochę poczekać, zanim wybiegnie na boisko. Z kolei Piotrek nie zagrał z powodu przeziębienia – wyjaśnił trener Ruchu, po czym dodał: - Na jego pozycji zagrało dzisiaj dwóch zawodników, którzy spisali się bardzo dobrze. Myślę, że będzie to dla niego jakiś sygnał.
Ruch Chorzów 1:0 (0:0) FC Hluczin
Bramka: Gęsior 58'
Składy:
Ruch: Pesković - Makuch, Baran, Adamski, Nykiel - Grzyb, Babiarz, Bonk, Ćwielong - Sokołowski, Łudziński.
II połowa: Pesković - Jakubowski, Jikija, Klaczka, Osiński - Domżalski, Pulkowski, Gęsior, Janoszka - Mikulenas, Misiura.
FC Hluczin: Sehovic - Vesely, Sablik, Stybar, Tomas - Zizka, Tirer, Skotnica, Gonos - Havlicek, Prokes.
Po przerwie zagrali: Hanos, Chlebek, Moravcik, Melecky, Hornyak, Svrcek, Bogdan.
Widzów: 400