Marcin Zając (pomocnik Ruchu):
- Nie chcę się usprawiedliwiać tym, że w czwartek graliśmy mecz. Dzisiaj chcieliśmy zagrać dobre spotkanie, wywieźć jakieś punkty. Udało nam się to po ciężkiej walce. Niestety mieliśmy dzisiaj mało sytuacji. Graliśmy tylko jednym napastnikiem, troszeczkę cofnięci. Ale bądźmy szczęśliwi. Mamy teraz mecz u siebie i zobaczymy jak będzie. Na pewno wyciągnięmy wnioski z tego meczu. (rob)
Grzegorz Bronowicki (obrońca Ruchu):
- Brakuje mi jeszcze gry meczów o stawkę. Treningi to nie jest to samo. Jeśli chodzi o motorykę i dynamikę to czuję się bardzo dobrze. Z siłą fizyczną też nie jest źle, ale brakuje troszkę jeśli chodzi o wytrzymałość. Po kilku sprintach nie jest jeszcze tak, jak powinno być. Kilkoma spotkaniami na pewno dojdę do pełnej sprawności. (neo)
Krzysztof Pilarz (bramkarz Ruchu):
- Może nie było to jakieś wielkie spotkanie, ale fajnie, że zdobyliśmy jeden punkt. W pierwszej połowie Lechia miała sytuacja. W drugiej - gra się wyrównała, było przede wszystkim dużo walki. Mamy przed sobą daleką podróż, więc z tym jednym punktem na pewno będzie się lepiej jechało. W kolejnych meczach będziemy musieli poprawić to, żeby stwarzać więcej sytuacji pod bramką rywala i zdobywac gole. (rob)
Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Lechia przeważała, było to widać gołym okiem. Ale udało się ugrać punkt, a przecież skoro nie da się wygrać, to trzeba zremisować. Każdy punkt na wyjeździe jest cenny. (may)
Tomasz Dawidowski (napastnik Lechii):
- Nie mieliśmy dużo okazji, ale dwie, trzy mogliśmy wykorzystać. W 90 minucie mogłem lepiej uderzyć i na pewno byłaby bramka. Co z tego, że mieliśmy nawet dużą przewagę, ale nie było tej kwintesencji, czyli bramek. Jesteśmy niezadowoleni z tego wyniku. Każdy punkt jednak cieszy, ale szkoda, że od kilku miesięcy mecze u siebie nie wychodzą nam za dobrze. Za tydzień w Bytomiu powalczymy o pełną pulę, bo jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Dziś byliśmy szybsi i dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce.
Szkoda, że kibice nie dopingowali nas przez całe spotkanie, bo początek był naprawdę wspaniały. Wiem, że jest małe nieporozumienie na linii kibice - zarząd, ale dokładnie nie wiem, o co chodzi. Mam nadzieję, że niedługo to się wyjaśni i w następnym meczu u siebie będzie doping przez 90 minut. W ciszy gra się trochę gorzej i trochę to wyglądało jak sparing. (neo)
Paweł Kapsa (bramkarz Lechii):
- Mieliśmy więcej okazji do strzelenia gola, niż Ruch. Niestety nie przełożyło się to na zdobycz bramkową. Kilka razy kibice wstawali już z miejsc myśląc, że padła bramka, ale niestety nie udało się. (rob)
źródło: Niebiescy.pl