Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Na pewno jesteśmy zadowoleni, że mogliśmy rozegrać tą grę dwa dni po meczu w eliminacjach Ligi Europy. Zagraliśmy dzisiaj z dobrym zespołem, bo Sandecja należy do czołówki I ligi. Dzięki temu spotkaniu mogłem utrzymać w formie młodych zawodników, którzy dają sygnały, że warto w nich inwestować. Uważam, że pomimo tego, że nie graliśmy w najsilniejszym składzie, to przeprowadziliśmy kilka ciekawych akcji. Sandecja również dobrze grała - szczególnie w pierwszej połowie. Mecz był bardzo wyrównany. Myślę, że wynik nie był aż tak istotny. Ważniejsze było uczczenie tak wspaniałego jubileuszu, z okazji którego składamy najserdeczniejsze życzenia: samych sukcesów, samych wygranych i oczywiście - może głośno nikt tutaj o tym nie mówi - awansu do ekstraklasy.
Dariusz Wójtowicz (trener Sandecji):
- Chciałem podziękować Ruchowi Chorzów, że w tak trudnym dla nich okresie udało im się przyjechać i zagrać mecz jubileuszowy. Daliśmy pograć wszystkim zawodnikom. Tak zaplanowaliśmy. Czeka nas za 4 dni mecz ligowy, w związku z tym nie mogliśmy szafować siłami zawodników. Na boisku była widoczna różnica jakości gry w pierwszej i drugiej połowie. Ruch wygrał zasłużenie, byli zespołem lepszym. My nie stworzyliśmy żadnej stuprocentowej sytuacji. Może mieliśmy przewagę optyczną w pierwszej połowie, ale nic z tego nie wynikało. W drugiej połowie przegrywaliśmy dużo pojedynków jeden na jeden. W dużej mierze mamy problem, jeśli chodzi o fizyczność zawodników, którzy do nas dołączyli. Widać, że okres przygotowawczy wpłynął na nich. Jest to naturalne. Musi minąć trochę czasu, by nabrali świeżości.
Jestem niemile zaskoczony tym, że nie było dopingu. To nie zdarzało się na naszych meczach. Kibice zawsze byli dwunastym zawodnikiem. Szydercze śmiechy w drugiej połowie nam nie pomagały. Młodzi zawodnicy potrzebowali wsparcia duchowego. Mam nadzieję, że na meczu ligowym ta sytuacja się zmieni i kibice będą nas dopingować.
źródło: Niebiescy.pl