Ruch Chorzów zakończył dziś negocjacje z Polonią Warszawa w sprawie sprzedaży Artura Sobiecha. Suma transferu opiewa na kwotę 1 mln euro netto. Popularny "Abdul" ma jeszcze przejść badania medyczne i podpisać kontrakt z "Czarnymi Koszulami".
Informacja o transferze zmartwiła trenera Waldemara Fornalika, który stracił trzeciego - po Niedzielanie i Grzegorzu Baranie - zawodnika z podstawowego składu - Dochodziły do mnie sygnały, że tak to może się skończyć i powoli oswajałem się z tą myślą. Są pewne rzeczy, na które trener nie ma wpływu. To przecież nie ja płacę piłkarzom za grę. To duża strata dla Ruchu. Mam nadzieję, że zyski nie pójdą tylko na spłatę zadłużenia, ale i wzmocnienia. Niestety to nie takie proste znaleźć dziś wartościowego napastnika - podkreśla szkoleniowiec.
Przewodniczący Rady Nadzorczej Ruchu Chorzów Dariusz Smagorowicz zapewnia, że trener może liczyć na wsparcie działaczy. - Dobra informacja jest taka, że będziemy teraz opływać w gotówkę. W najbliższych dniach na konto klubu powinny spłynąć dwa miliony euro. To także pieniądze z UEFA za start w Lidze Europejskiej, z ekstraklasy, od sponsorów - wylicza działacz, który zapewnia, że Ruch nie zapomni o Grunwaldzie. - Przygotujemy dla nich okazały czek i podziękowania - uśmiecha się.
Prezes Grunwaldu Teodor Wawoczny nie dowierza, że na konto jego klubu wpłynie ponad milion złotych. - Uwierzę jak zobaczę. To więcej niż roczny budżet Grunwaldu. W wielu klubach takie pieniądze pewnie zaraz wpompowano by w zespół. Działacze snuliby plany o awansie. Ale nie w Grunwaldzie! My graliśmy już na zapleczu ekstraklasy. Nie ma co się pchać wyżej jak się nie ma solidnych fundamentów, a gotówka przecież szybko się skończy. Dlatego będziemy inwestować w obiekt, w boisko ze sztuczną nawierzchnia, w naszą młodzież. Tak by za jakiś czas pochwalić się nowym Sobiechem - podkreśla.
Warto dodać, że Ruch zastrzegł sobie zysk przy kolejnym transferze Sobiecha. Działacze nie chcą zdradzić szczegółów w tym względzie.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice / Niebiescy.pl