Tydzień po rewanżowym spotkaniu z Valletta FC i awansie do III rundy "Niebiescy" zmierzyli się z Austrią Wiedeń. Pomimo wielu zawirowań związanych z miejscem rozegrania tego meczu szczęśliwy traf pozwolił nam zagrać na Cichej. Zainteresowanie meczem było podobne jak w poprzednich rundach eliminacyjnych. Na trybunach zasiadło około 9.000 widzów, w tym blisko 90 fanów gości. Pogoda dopisała, wynik niestety nie...
Wielu niedowiarków nie przypuszczało, że Ruch tak szybko obejmie prowadzenie. Bramka strzelona przez Michała Pulkowskiego wywołała istny szał radości, którego nie da się opisać. To było impulsem do jeszcze głośniejszego dopingu, który zadziwił nawet obecnych na meczu sympatyków Austrii. Niestety radość z prowadzenia nie trwała długo (trzy minuty później było już 1:1), jednak doping chorzowskich kibiców nie milknął.
Na meczu po raz kolejny kilkudziesięcioosobowa grupa kibiców Widzewa oraz kilku fanów Elany i Apatora. Sympatycy Ruchu pozdrowili wszystkie swoje zgody, po czym po stadionie rozeszło się głośne "Ruch, Ruch HKS".
Wraz z upływem kolejnych minut wiara w zwycięstwo u części kibiców malała, jednak śpiewana przez dłuższy czas piosenka "w pewnym śląskim mieście..." powinna uświadomić tej części fanów, że najważniejszy jest Ruch, a potem dopiero wyniki jego piłkarzy. Niestety, o ile zgromadzeni fani w młynie starali się dawać z siebie wszystko, tak kibice z "Dziesiony" spoczęli niestety na laurach.
Kibice Austrii przybyli do Chorzowa autokarami. W sektorze gości zameldowali się w około 90 osób, wywieszając na płocie kilkanaście flag i banerów m.in. "Unsterblich", "Fanatics", "Junge Legion", "Boys", "Inferno Wien" oraz "Absolut Violett". Przez praktycznie całe spotkanie starali się dopingować w asyście bębna. Fani "Fioletowych" nie zaprezentowali żadnej oprawy, jedynie czasami machali 7 małymi flagami na kijach.
Podczas meczu fani Ruchu wywiesili 17 flag m.in. "Psycho Fans", "RUCH", "Naszym Honorem Jest Nasz Klub - KS RUCH CHORZÓW", "Oberschlesien", "Siemianowice", "Mikołów & Łaziska", "Ruda Śląska", "Staszów", "Świętochłowice", "Lędziny & Bieruń", "Radlin", "Kety", "Łódzki Widzew", "Kozłowa Góra", "Orzesze", "Zawiercie", "Gůrny Ślůnsk" oraz mała fanka Atletico Madryt.
Mecz niestety zakończył się zwycięstwem Austrii 3:1, co stawia nas w ciężkiej sytuacji przed rewanżem w Wiedniu. Jednak pomimo tej porażki my, jako kibice Ruchu Chorzów musimy się tymbardziej mobilizować na to wyjazdowe spotkanie i w jak największej liczbie wesprzeć naszych piłkarzy. Taki wyjazd może się długo nie powtórzyć, dlatego... WSZYSCY DO WIEDNIA!
źródło: Niebiescy.pl