Piłkarze Austrii do Pyrzowic dotarli wczoraj w samo południe, a wieczorem o godz. 18:00 rozpoczęli trening na Cichej. Wiedeńczycy uznawani są za faworytów dzisiejszej potyczki, ale sami się nimi nie czują. - Liga polska i austriacka są na tym samym poziomie. Dlatego oba zespoły mają równe szanse - zaznacza trener Austrii, Karl Daxbacher.
W Austrii rozegrano już dwie ligowe kolejki, jednak szkoleniowiec "Fioletowych" nie uważa, aby dawało to przewagę jego zespołowi. - Ruch rozegrał bowiem w europejskich pucharach cztery spotkania, więc dla mnie to tak, jakby rozegrał cztery mistrzowskie mecze. My też mamy w nogach cztery spotkania, dwa w lidze i dwa z Sirokim Brijeg, jest więc po równo - wyjaśnia.
Daxbacher zapewnia, że dokładnie przeanalizował "Niebieskich" i wie na kogo jego piłkarze muszą zwrócić szczególną uwagę. - Mamy doskonałą wiedzę o waszej drużynie. Obserwowaliśmy ją, mamy kasety wideo. Wiem, że w Ruchu grają dwaj młodzi, bardzo utalentowani reprezentanci Polski. W środku pola operują dwaj defensywnie rozgrywający zawodnicy, a silną bronią Ruchu są skrajni pomocni, którzy strzelają też dużo bramek - mówi.
źródło: Sport / Niebiescy.pl