W dzisiejszym spotkaniu na pewno nie zagra Gabor Straka pauzujący za kartki. Trener Waldemar Fornalik nie chciał wczoraj definitywnie przesądzać, kto zastąpi słowackiego pomocnika, ale wiele wskazywało na to, że będzie to doświadczony Marcin Malinowski.
By było ciekawiej, "Malina" jeszcze jako młodziutki piłkarz Odry Wodzisław, miał przyjemność skonfrontować swych sił z Austrią, w spotkaniu ówczesnego Pucharu Intertoto. Wówczas wodzisławianie dali prawdziwy koncert "nad modrym Dunajem", pokonując rywali aż 5-1. - Pamiętam ten mecz jak przez mgłę - przyznaje Marcin Malinowski. - I nawet nie wiem, czy był to ten sam twór, bo nasi rywale nazywali się wtedy Austria Memphis Wiedeń. Jeśli tak, to wygraliśmy rzeczywiście z nimi dość przekonująco, ale ja nie zagrałem wtedy całego meczu, schodząc z boiska z powodu stłuczenia - wspomina.
Malinowski jest prawdopodobnie głównym kandydatem do zastąpienia Straki, choć w meczowej osiemnastce znalazł się także młody Paweł Lisowski. Jak z formą "Maliny", który jeszcze niedawno przyznawał, że ma zaległości w przygotowaniach? - Jest coraz lepiej, idzie do góry. Co prawda w tym sezonie poważniejszego sprawdzianu jeszcze nie miałem, ale czuję się bardzo dobrze i jeśli tylko trener Waldemar Fornalik da mi szansę, to będę się bardzo starał odwdzięczyć za zaufanie - zapewnia.
źródło: Sport / Niebiescy.pl