Po przeprawieniu się - nie bez trudu - przez pierwsze dwie rundy eliminacji i wyrzuceniu za burtę Ligi Europy drużyn z Kazachstanu i Malty, Ruch Chorzów zmierzy się z rywalem o wiele bardziej wymagającym. Przynajmniej w teorii.
Drużyna z Wiednia, zakwaterowana od wczoraj w hotelu w Katowicach, przyjechała w środę na Cichą, aby odbyć trening na płycie głównej. Wieczorem sztab szkoleniowy analizował wraz z zawodnikami swojego najbliższego rywala. Goście czwartkowego pojedynku muszą ustalać taktykę tak, by uwzględnić braki w składzie. W pierwszym meczu III rundy eliminacji nie zagrają na pewno pauzujący za czerwoną kartkę Julian Baumgartlinger oraz kontuzjowani Marko Stanković i Milenko Acimović. Dopiero w dniu meczu rozstrzygnie się, czy zagra mocno przeziębiony ostatnio Aleksandar Dragović. Najbardziej dotkliwy może się okazać brak Acimovicia - Słoweniec jest gwiazdą drużyny i reżyserem gry drużyny ze stolicy Austrii.
To między innymi Acimović przyczynił się do pokonania w poprzednim dwumeczu jedenastki Siroki Brijeg. W pierwszym spotkaniu zespół z Bośni i Hercegowiny nieoczekiwanie zremisował w Wiedniu 2:2 i Austriacy na rewanż jechali wciąż jako faworyci, ale z duszą na ramieniu. Ale mimo gry w osłabieniu w ostatnich minutach strzelili gola na wagę awansu.
Ruch przez II rundę przebrnął dzięki bramce zdobytej z rzutu karnego. Przed pojedynkami z maltańskim Valletta FC spodziewano się nieco więcej. - Mecz przecież był pod naszą kontrolą, dopiero ostatnie minuty nam się spod niej wymknęły. Nie uważam więc, żebyśmy przynieśli wstyd - ocenia trener chorzowian, Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec usprawiedliwia słabszą postawę swoich podopiecznych wciąż trwającym okresem przygotowawczym. Austriacy mają za sobą już dwie ligowe kolejki. - Ale wolę grać z takim rywalem, o stawkę, niż rozgrywać sparingi. Bo to zdecydowanie większy kapitał niż gra kontrolna z naszym ligowcem - dodaje.
"Niebiescy" w przeddzień meczu z Austrią wyjechali na tradycyjne mini-zgrupowanie. Do dyspozycji trenera Fornalika będzie jednak Krzysztof Nykiel, który narzekał na zdrowie po meczu z Vallettą. Na pewno nie zagra zaś pokutujący za żółte kartki Gabor Straka.
Początek meczu o godzinie 18, jego rozjemcą będzie Grek Michalis Koukolakis. Na trybunach szykuje się komplet publiczności, nie tylko tej niebieskiej. Spodziewany jest bowiem przyjazd około 400-osobowej grupy fanów "Fioletowych". Jak zawsze zapraszamy na naszą
relację LIVE, którą rozpoczniemy na długo przed pierwszym gwizdkiem sędziego.
Przewidywane składy:
Ruch Chorzów: Pilarz - Nykiel, Grodzicki, Sadlok, Jakubowski - Grzyb, Malinowski, Pulkowski, Janoszka - Sobiech, Olszar.
Austria Wiedeń: Lindner - Margreitter, Ortlechner, Leovac, Klein - Vorísek, Junuzović, Liendl, Salomon - Linz, Schumacher.
źródło: Niebiescy.pl