20-letni napastnik rozmawiał w zeszły piątek z prezesem Wisły Kraków, Mariuszem Helerem, jednak w dalszym ciągu nie są wiadome jego losy. - Termin spotkania przypadł akurat na okres, kiedy przebywałem na zgrupowaniu. Bardzo dziękuję trenerowi Wleciałowskiemu, że zwolnił mnie na kilka godzin. Postawiłem swoje warunki działaczom "Białej Gwiazdy" i czekam na odpowiedź. Mam nadzieję, że kolejna rozmowa zakończy się podpisaniem kontraktu, bo chciałbym skupić się na treningach - mówi Piotr Ćwielong.
Istnieje możliwość, że utalentowany chorzowianin w ogóle nie zostanie zawodnikiem Wisły! Stanie się tak wówczas, gdy krakowianie nie zgodzą się na postawione przez niego warunki. - Jestem zdania, że zawsze można się dogadać. Sprawą zajmuje się mój menager, Tomasz Kaczmarczyk i od jego negocjacji będzie zależało, czy przejdę do tego klubu po sezonie, czy nie - tłumaczy najbardziej rozchwytywany piłkarz "Niebieskich". - Celem Ruchu jest awans do ekstraklasy, dlatego przez najbliższe pół roku na pewno będę grał przy Cichej, bo chcę z chłopakami spełnić marzenie kibiców - dodaje.