Matko Perdijić (bramkarz Ruchu):
- Dziękuję Bogu, że udało mi się wybronić te strzały w końcówce meczu. Przy jednej interwencji złapał mnie skurcz. Spodziewałem się, że tak ten mecz będzie wyglądać. Myślałem, że będę miał jeszcze więcej roboty, że goście będą grali częściej z ataku. Najważniejsze, że awansowaliśmy. Kto awansował do III rundy? Austria?! No i dobrze, w takim razie będzie jeszcze więcej kibiców na wyjeździe! (rob)
Łukasz Janoszka (pomocnik Ruchu):
- Styl gry nie był taki, jakiego byśmy oczekiwali, ale awansowaliśmy do następnej rundy, a to jest dla nas najważniejsze. Czasami jest tak, że piłka nie wpada do siatki. Może trochę popracujemy nad tym przed kolejnym spotkaniem i będzie lepiej. Kiedyś bramki muszą zacząć wpadać, bo stwarzamy sobie sytuacje. Teraz czeka nas ciężki mecz z Austrią Wiedeń. To drużyna znana w Europie i polskie drużyny pokazały kilka razy, że ciężko się z nimi gra. Myślę jednak, że to nie jest taki rywal, żeby się przed nim położyć i zrezygnować z gry. Będziemy chcieli wyjść na boisko, poprawić styl gry i naszą skuteczność. (neo)
Maciej Sadlok (obrońca Ruchu):
- Nie zawsze możemy oglądać porywające spotkania, pełne emocji. To są specyficzne mecze, gdzie o rywalach nic nie wiemy. Najważniejszy dzisiaj był awans. Z tą grą możemy jeszcze trochę poczekać. Na pewno nie jesteśmy zadowoleni, ale każdy się starał. Malta nie miała za dużo sytuacji, w zasadzie tylko pod koniec. Przez cały mecz to my kontrolowaliśmy grę. (rob)
Krzysztof Nykiel (obrońca Ruchu):
- Czy mieliśmy szczęście? Czy ja wiem. Przez całe spotkanie byliśmy jednak lepsi i powinniśmy ten mecz przechylić na własną korzyść. Co wiemy o Austrii? Na razie nic. Czekamy na analizę rywala. (rob)
Michał Pulkowski (pomocnik Ruchu):
- Z początku meczu stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i powinniśmy z tego strzelić bramkę. Nie udało się i z minuty na minutę graliśmy coraz bardziej nerwowo. Cieszymy się z awansu, ale na pewno nie z tego, jak wyglądała końcówka tego spotkania. (rob)
źródło: Niebiescy.pl